poniedziałek, 14 października 2013

Jesienny spacer...

 Wczoraj pomimo braku słońca wybraliśmy się całą naszą rodzinką na jesienny spacer do lasu :) Przywitała nas cisza i spokój oraz mnóstwo żółtych liści :)

 Dzieciaki zachwycone biegały wśród liści :) Gdy bieganie ich męczyło spacerowali za rączkę i przytulali się na ławeczce :) Uwielbiam na nich patrzeć jak są dla siebie tacy mili i okazują sobie miłość  ;)

 W Emilce obudziła się modelka ;) Zaskakuje mnie momentami to jak pozuje przed aparatem :)

  Fabiana jak zwykle ciężko było uchwycić w kadrze obiektywu tak aby zdjęcia wyszły wyraźne - biega i skacze praktycznie bez przerwy ;) Zwalnia jedynie przy wchodzeniu/schodzeniu po schodach ;)

  Był to cudownie spędzony dzień :) Mam nadzieję, że w następny weekend uda nam się również wybrać na taki spacer...

Emilka
Spodnie - SH
Płaszczyk - Debenhams (SH)
Buty - Biedronka
Czapka - Bazarek
Apaszka - Bazarek

Fabian
Spodnie - Cherokee (SH)
Kurtka - Bazarek
Buty - CCC
Czapka - SH
Chustka - Bazarek
 Image and video hosting by TinyPic

sobota, 12 października 2013

Tajemnicza paczka z Lidla

Wczoraj dotarła do nas wielka paczka z Lidla.

 Fabian od razu z zainteresowaniem próbował sprawdzić co znajduje się w środku :)

 W końcu mu się udało :) Co ukazało się naszym oczom po otwarciu pudła? A takie oto cuda:

 Emilka dostała do testowania różową kurtkę narciarską w rozmiarze 110/116 oraz różowe spodnie narciarskie również w rozmiarze 110/116. Nie muszę pisać, że kolorami jest zachwycona ;)

 Fabiś natomiast otrzymał  niebieską kurtkę narciarską w rozmiarze 98/104 oraz czarne spodnie narciarskie w rozmiarze 86/92. W stroju tym wygląda bardzo profesjonalnie ;)

 Czekamy z niecierpliwością na mrozy i śnieg aby sprawdzić jak spodnie i kurtki będą się sprawdzały w warunkach zimowych :)
Ubrania prezentują się solidnie - materiały mają śliczne kolory i są starannie uszyte. W kurtkach zachwyciły mnie dodatkowe wewnętrzne ściągacze w środku rękawów oraz na wysokości pasa. Nie wierzę aby śnieg lub wiatr miał przez nie szansę dostać się pod kurtkę ;)

 Również spodnie wyposażone są od dołu w ściągacz wewnątrz nogawki co powinno uskuteczni ć przedostanie się śniegu pod ubranie :) Poza tym spodnie posiadają podwyższony stan - zapewnia to dobre okrycie nerek. Oczywiście długość szelek jest regulowana więc łatwo je dostosować do wzrostu dziecka :)

 Zarówno spodnie jak i kurtki posiadają niewielkie elementy odblaskowe.

 Otrzymane przez nas zimowe ubrania dziecięce marki Lupilu dostępne będą od poniedziałku w Lidlu. Cena kurtki to 55 zł a spodni 45 zł. Zachęcam do przyjrzenia się im z bliska :) Gdy tylko przetestujemy je w warunkach zimowych na pewno podzielimy się opinią na ich temat  blogu :)

 Mamy zamiar jeszcze sprawdzić buty zimowe marki Lupilu, które zakupiłam w Lidlu pod koniec września dla Emilki ;) A w poniedziałek jadę do Lidla po rękawiczki dziecięce Lupilu - jak uda mi się je dostać to na pewno również je przetestujemy ;)
Image and video hosting by TinyPic

czwartek, 10 października 2013

"Piciu lolob" czyli o idealnym bidonie

 "Piciu lolob" takie słowa słyszę kilkanaście razy dziennie od Fabianka :) Chodzi mu oczywiście o to aby podać mu picie w jego ulubionym bidonie z robotami ;) Bidon ten otrzymaliśmy na spotkaniu Mam blogerek w Olsztynie, o którym pisałam TU.

 Bidon ten to prezent od firmy NUK. Gdy Fabian tylko zobaczył ten upominek to od razu stał się on jego ulubionym naczyniem do picia ;) Bidon ma bardzo fajne kolory i nadruk trzech przesympatycznych robotów, które podbiły serce mojego synka ;) Obrazek jak narazie nie starł się nawet troszkę i prezentuje się tak jak na początku. Bidon wyposażony jest w przykrywkę, którą można bez problemu odczepić aby nie przeszkadzała w piciu czy też aby dziecko jej nie zgubiło... Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że po ponad miesięcznym intensywnym użytkowaniu nadal nie ma przecieków - można go przechylać, rzucać nim i nawet kropla płynu nie wydostanie się na zewnątrz. Fabianowi nie udało się też do tej pory samodzielnie rozkręcić butli. Poza tym bidon dość łatwo utrzymać w czystości. Najtrudniejszym miejscem do umycia jest przestrzeń dookoła słomki. Nie jest to jednak niewykonalne - wystarczy użyć wacików do uszu ;)

 Nasz poprzedni bidon, który uważałam za najlepszy z możliwych (Canpol babies) bardzo szybko zaczynał przeciekać i trzeba było przynajmniej raz w miesiącu zmieniać w nim rurkę. Wprawdzie jej koszt nie był duży (niecałe 2 zł) ale niestety nie zawsze udało nam się ją dostać w sklepie. Był to jedyny minus tego bidonu ale niestety dość uciążliwy. W jeszcze wcześniejszych niekapkach (Avent) przecieki zdarzały się od początku po mocniejszym rzuceniu butelką czy też po jej odwróceniu i postukaniu ustnikiem w podłoże. Problemem bywało też to, że butelka przy upadku potrafiła się odkręcić lub robił to Fabian wylewając jej zawartość na siebie lub dywan :|

 Po ponad miesięcznym użytkowaniu bidonu firmy NUK mogę stwierdzić, że jest on pozbawiony wad :) Chociaż zapewne niektórym może przeszkadzać fakt, że nie posiada on uchwytów. Nam to jednak w zupełności nie przeszkadza i Fabian nie ma problemu z jego trzymaniem ;)
Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 8 października 2013

Bilans dwulatka i jesienne rozważania

 W zeszłym tygodniu wybrałam się z Fabiankiem na bilans dwulatka. Niestety z przebiegu wizyty jestem bardzo niezadowolona :| Dowiedziałam się tylko, że Fabi waży 12 kg i jest wysoki na 86 cm. Poza tym upewniłam się, że ma zęby i serce :| Nie został sprawdzony chód ani jąderka. Pani doktor zapytała jedynie czy synek ma jąderka na swoim miejscu a gdy powiedziałam "chyba tak, ale nie znam się na tym" pozostawiła ten temat bez kontroli... Nie zostałam nawet wypytana o rozwój Fabiana. Pamiętam, że przy Emilii byłam pytana o mówienie, umiejętności ruchowe i jeszcze wiele innych rzeczy. Tym razem nie pytano praktycznie o nic. Wizyta była dużo mniej szczegółowa niż wizyta z dzieckiem chorym :| Nie rozumiem więc po co w ogóle takie bilanse są obowiązkowe skoro niczego tak naprawdę nie wnoszą. Denerwuje mnie w naszej przychodni to, że dla dzieci zdrowych jest inny pediatra a nie ten do którego dziecko jest normalnie przypisane. Postanowiłam przy najbliższej wizycie u naszego pediatry omówić ten temat ;)

 W końcu w tym tygodniu zawitała do nas piękna złota polska jesień :) Codziennie więc korzystamy z ciepłego słonka i zaliczam z Fabiankiem spacer do południa oraz drugi spacer gdy wracamy z Emilą z przedszkola. Ten drugi spacer oczywiście połączony jest z obowiązkową wizytą na placu zabaw :) Znowu więc zaniedbuję zarówno mieszkanie jak i światek blogowy... Trzeba jednak korzystać z pogody bo nie wiadomo jak długo się utrzyma - zaległości domowe po nadrabiam gdy będzie zimno i deszczowo ;) Poza tym dopadło mnie już chyba jesienne przesilenie. Rano nie mogę zwlec się z łózka i Fabiankowi udaje się mnie zmusić do wstania dopiero gdy uaktywnia swoje samo-jeżdżąco-grające auto ;) Przy takim hałasie nie da się po prostu udawać snu ;)

 Na koniec Emilka w jesiennej stylizacji pewnego ciepłego jesiennego dnia ;)
Koszula - Wójcik
Spodnie - Good Kids
Kamizelka - Blue Moon
Tenisówki - Befado
Komin - LaMama
Opaska - Tulisiowe To i Owo
Image and video hosting by TinyPic

poniedziałek, 7 października 2013

"Ciotka, my i reszta świata"

 W ostatnich dniach postanowiłam się zrelaksować przy książce dla dzieci. Wieczory spędziłam więc przeżywając przygody z bohaterami książki "Ciotka, my i reszta świata" Radomiły Birkenmajer-Walczy. Jest to książka z bardzo lubianego przez nas  Wydawnictwa Mila.

 Bohaterami książki "Ciotka, my i reszta świata" jest piątka spokrewnionych ze sobą dzieci - Brat (narrator) i jego Siostra, Pociotek i Lalunia (dzieci Ciotki) oraz Kuzynek. Spędzają oni wspólnie czas pod opieką tytułowej ciotki w czasie wakacji, ferii, świąt czy też w trakcie wyjazdów rodziców. Ciotka jest pisarką ciągle zajętą pracą twórczą więc pozwala dzieciakom na dużo swobody. Nie oznacza to jednak, że są  one pozbawione nadzoru i opieki. Dzieci zachwycone są takim układem i rewanżują się Ciotce "świętym spokojem" oraz nie pakowaniem się w kłopoty :)

 W książce opisanych zostało 15 przygód dzieci. Przygód pełnych niewyjaśnionych i tajemniczych wydarzeń ale dziejących się w zwyczajnej scenerii w normalnie zapowiadający się dzień. Niewyjaśnione zdarzenia mają miejsce m.in. w domu przed komputerem, w czasie zabawy na strychu czy też w lesie albo w leśniczówce :) Dzieci biorące udział w tajemniczych wydarzeniach czasem same nie mają pewności czy to co się działo miało naprawdę miejsce ;)

 Brat, Siostra, Pociotek, Lalunia i Kuzyn pokazują nam, że można bardzo fajnie spędzić czas w zwyczajnych miejscach. Wystarczy do tego kilkoro przyjaciół i troszkę wyobraźni :) Dowiadujemy się również, że nie tylko dorośli mogą troszczyć się o dzieci - dzieci również mogą się troszczyć o dorosłych. Tytułowa ciotka była przez dzieciaki bardzo kochana i gdy tylko coś ją trapiło to dzieci od razu wymyślały sposób aby ją rozweselić. Jednym z ich pomysłów było np. samodzielne uszycie Piaskoludka :)

 Książka skłoniła mnie do wspomnień mojego dzieciństwa i wakacji spędzanych z kuzynostwem u babci na wsi :) Uwielbiałam czas spędzany w grupie - wspólne wymyślanie zabaw a później realizację naszych planów :) Treść książki przypomniała mi to bardzo wyraźnie :)

 "Ciotka, my i reszta świata" wydana jest w twardej oprawie. Przygody bohaterów opisane są na 160 stronach wzbogaconych ilustracjami Bohdana Butenko. Ilustracjami nie byle jakimi bo robionymi jakby ręką dziecka :) Czcionka jest duża i czytelna więc dzieci nie powinny mieć problemu z samodzielnym czytaniem. Książka przeznaczona jest dla dzieci od 9 roku życia :) Nie mogę się doczekać kiedy w końcu Milka po nią sięgnie ;)
Image and video hosting by TinyPic

sobota, 5 października 2013

Urodziny po raz drugi

 Dzisiaj była druga impreza urodzinowa Fabianka :) Tym razem było to przyjęcie dla dzieci - Fabisia odwiedziły koleżanki ;) Nie przeszkadzało mu jednak to, że jest jedynym chłopczykiem i świetnie się bawił :)
  Mój tort po raz kolejny przypadł dzieciakom do gustu - przyglądały mu się z dużym zainteresowaniem zachwycone kolorowymi ozdobami. A gdy tort rozkroiłam i okazało się, że w środku jest niebieski to radość była jeszcze większa ;) Najważniejsze jednak, że w smaku również się udał i dzieciaki z apetytem zjadły swoje kawałki :) Chyba nabieram wprawy w pieczeniu tortów bo ten dzisiejszy wyszedł mi jeszcze lepszy niż ten sprzed tygodnia ;)
 Image and video hosting by TinyPic

czwartek, 3 października 2013

Remont

 W poniedziałek od rana mój Tata zaczął remont pokoiku dzieciaków. Podstawą było ocieplenie ściany :) Przy okazji odświeżyliśmy ściany i pozbyliśmy się naklejek, które do tej pory je zdobiły :) Długo rozmyślałam nad tym na jaki kolor pomalować pokój... W końcu jednak decyzję podjęłam i gdy tylko dopracuję jeszcze kilka szczegółów w pokoju to pokażę efekt końcowy :) Dzisiaj pochwalę się elementem, który najbardziej mi się podoba w pokoiku ;)

 Dziękuję bardzo mojemu Tacie za tak ekspresowe i fachowe wykonanie remontu :* Kochanych mam rodziców :)
Image and video hosting by TinyPic