piątek, 20 września 2013

Fabiankowe pomysły i wieści o Emilce

 Za mną 3 słabo przespane noce... Fabianka męczyła jakaś wirusówka :| Na szczęście w dzień humor mu dopisywał i nawet wymioty mu nie dokuczały - noce jednak były ciężkie... Ostatnie noce spędził z nami w łóżku tak jak jeszcze kilka miesięcy temu :) Nie było jednak łatwo namówić Fabianka do tego powrotu - uparcie chciał wracać do swojego łóżka. Niestety na łóżku piętrowym byłoby mi ciężko szybko reagować na wymioty synka a poza tym pierwszej nocy nie było tam nawet pod czym spać bo wszystko musiało trafić do pralki :| Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie już bez przygód i Fabiś będzie mógł spać w swoim łóżku :) No i przede wszystkim mam nadzieję, że wirus ten zostawi Emilkę w spokoju...
A poniżej dowód na to, że Fabianka humor nie opuszcza pomimo gorszego samopoczucia:
Fabianek na motorze
 Fabiś ostatnio wymyślił nowy sposób wejścia na łóżko piętrowe. Wspina się po bocznych barierkach - i nie ważne czy są to te przy krótszym czy dłuższym boku łóżka. Jak tylko wydaje mi się, że znalazłam jakiś sposób aby mu to uniemożliwić to udaje mu się ominąć tą przeszkodę :| Poza tym gdy tylko uda mi się złapać Fabiego na brojeniu i mówię do niego "Fabi nie wolno" on od razu odpowiada "TATA KIKAŁ" czyli "tata będzie krzyczał" ;) Oczywiście tata to akurat najmniej w naszym doku krzyczy :)
Ulubionymi zajęciami Fabianka ostatnio jest ... wydłubywanie tynku ze ścian i tworzenie w ścianach "pięknych" dziur. Początkowo robił to przy użyciu swoich zabawkowych narzędzi - młotka i śrubokręta. Teraz jednak potrafi to robić i bez narzędzi. Jak tak dalej pójdzie to wkrótce całe mieszkanie będzie trzeba remontować :|

  Emilce w końcu poprawił się apetyt. Zarówno w domu jak i w przedszkolu pięknie zjada posiłki :) Z pomiarów przeprowadzonych w przedszkolu wynika, że należy do grupy dzieci tych mniejszych i lżejszych. Waży 15,5 kg przy wzroście 103 cm. Nie jest jednak ani najlżejsza ani najmniejsza - mój kochany wcześniaczek :) Panie chwalą ją, że jest grzeczna i ładnie wykonuje polecenia. W domu niestety nie jest taka spokojna. Strasznie dużo krzyczy i wrzeszczy - wystarczy, że Fabi jej w czymś przeszkodzi to już podnosi wrzask taki aż w uszach piszczy... Nie pomaga tłumaczenie i prośby aby tak głośno nie reagowała. Mam nadzieję, że to tylko taki etap który wkrótce przejdzie. Jeżeli miałoby to trwać dłużej to możemy z P. szybko nabawić się jakichś problemów ze słuchem ;)
 Milcia ma za sobą już kilka lekcji angielskiego. Ku mojemu zaskoczeniu już kilka razy udało mi się usłyszeć jakieś słowo po angielsku a nawet zwrot "sit down" ;) We wtorek czeka nas festyn w przedszkolu pod tytułem "Pożegnanie lata". Mam nadzieję, że pogoda dopisze :)
Image and video hosting by TinyPic

środa, 18 września 2013

Kolorowy zawrót głowy

 Od kilku dni siedzę przy komputerze i przeglądam palety kolorów różnych firm aby znaleźć najfajniejsze kolory do pokoju dzieciaków. Narazie szukam czegoś aby zadowolić Emilkę a więc fajnego różu. Chciałabym go zestawić z jakimś ładnym odcieniem niebieskiego. Większość z Was sugeruje kolor szary ale nie udało mi się znaleźć jasnych szarości - przeważają kolory ciemne. Ja natomiast chciałabym aby kolory były jasne ponieważ pokoik jest mały i dość mocno "zagracony" brązowymi meblami, które są jednak dość ciemne... Poza tym kolor różowy ma być tylko na jednej ścianie (tej z łóżkiem) a pozostałe trzy ściany mają być w innym kolorze. Może poradzicie mi Kochani na które z kolorów się zdecydować? Dla przypomnienia tak wygląda pokój dzieci. A raczej wyglądał bo naklejki koło łóżka już dawno zostały przez małe łobuziaki pozdzierane ;)

A tutaj kolory, które udało mi się wyszperać w internecie. Ułożenie kolorów jest przypadkowe:

 Zastanawiam się też nad ewentualnym zostawieniem koloru zielonego na wszystkich ścianach tylko, że w innym odcieniu niż teraz ;)
Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 17 września 2013

Fadian lub Fadi

 Fabiś od około tygodnia w końcu mówi o sobie FADIAN (Fabian) lub FADI (Fabi) a nie tak jak do tej pory JA ;) Strasznie dużo czasu zajęła mu nauka swojego imienia ale to pewnie nasza (rodziców) wina, że takie trudne imię mu nadaliśmy :) Poza tym gadulstwo naszego synka z dnia na dzień się rozwija - wczoraj np. poinformował Panią sąsiadkę, że "MAMA KAWE PIJE" ;) Próbuję nagrać to jego gadanie ale zazwyczaj jest tak, że zanim chwycę aparat i go włączę to Fabiś zdąży się już nagadać...

 Fabiś bardzo szybko przyzwyczaił się do tego, że przez większość dnia jest w domu tylko ze mną. Ładnie się wtedy bawi i ogólnie jest grzeczny - poproszony potrafi coś przynieść, wynieść, pozbierać zabawki itp. Gorzej robi się gdy z przedszkola wraca Emilka. W dalszym ciągu starsza siostra jest dla niego wzorem do naśladowania - a ma ona niestety bardzo buntowniczy charakter i bardzo często używa słowa NIE. Przy niej Fabian robi to samo... Poproszony np. o sprzątnięcie zabawek potrafi odpowiedzieć "NIE, MAMA PRZĄTA". Bardzo ciężko jest mi się czasem powstrzymać od śmiechu na te jego odpowiedzi ;)
 Wczoraj wieczorem postanowiłam wyręczyć P. i położyć dzieciaki spać. Po zgaszeniu światła położyłam się do łóżka Fabiana i zaczęłam opowiadać dzieciakom bajkę na dobranoc. W połowie opowieści usłyszałam od Fabiego "MAMA, NIE BAJKA. IDŹ TATY". Oczywiście gdy chciałam wyjść z łóżka to od razu nastąpiła zmiana zdania i "MAMA TULA TULA" (tulić) a gdy się przytuliliśmy synek pogłaskał mnie po policzku i powiedział "MOJA ZIABKA" (moja żabka). Rozczulił mnie tym bardzo :)
Wczorajsza drzemka
 Z najważniejszych jednak wydarzeń - zbliżają się 2 urodziny Fabianka. W ostatni weekend września urządzamy przyjęcie urodzinowe. Czas więc zacząć planować co za potrawy przygotować i jakie zrobić zakupy... Jakoś nie mogę się za to zabrać i bez przerwy zajmuję się innymi mniej pilnymi rzeczami np. planowaniem remontu ;) Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się w końcu coś wymyślić i zrobić listę potrzebnych produktów zarówno na przyjęcie urodzinowe jak i na zaplanowany remont. Chcę ponownie zrobić sama tort - mam nadzieję, że tym razem pójdzie mi sprawniej niż na urodzinach Emilki ;)
Image and video hosting by TinyPic

poniedziałek, 16 września 2013

Plany remontowe

 Wspominałam niedawno na Fb (Klik) o tym, że marzy mi się jakaś zmiana w pokoju dzieciaków. Myślałam, myślałam i wymyśliłam, że trzeba im ocieplić ścianę sąsiadującą z klatką schodową. W pokoju dzieciaków w sezonie jesienno-zimowym jest znacznie chłodniej niż w reszcie mieszkania a moim zdaniem nie jest to zdrowe. A skoro ocieplamy ścianę to niewybaczalne byłoby nie wykorzystać okazji do przeprowadzenia kilku zmian :)
 Przede wszystkim malowanie i pozbycie się naklejek ze ścian, które w dużej mierze zostały przez dzieciaki pozddzierane (miejscami z kawałkami tynku). Kombinuję też jak sprawić aby w pokoiku było więcej miejsca - przede wszystkim trzeba zmniejszyć ilość pudeł z zabawkami, zagospodarować niewykorzystaną wnękę między łóżkiem piętrowym a ścianą i może przestawić wielką szafę :)
 Zastanawiam się na jaki kolor pomalować ściany - teraz są zielone. Emilka chce oczywiście różowe. Kusi mnie aby spełnić jej marzenie i chociaż jakiś blady róż dać na jedną ścianę. Nie wiem jednak z jakim kolorem mogłabym go połączyć aby wyglądało to fajnie :| Mam też kilka pomysłów jak ozdobić pokój aby nabrał klimatu dziecięcego. Nie wszystko uda mi się zrealizować od razu ze względu na fundusze ale mam nadzieję że z czasem plan zrealizuję ;) Oto co mi się m.in. marzy zakupić:

Zdjęcia wyszukane w Google.pl 
Image and video hosting by TinyPic

niedziela, 15 września 2013

Trójka dzieci

 Wczorajszy dzień spędziłam opiekując się trójką dzieci :) Do moich dzieciaków dołączyła mała Ala z Rodzinki z innego świata :) Byłam bardzo ciekawa jak to będzie...
 Mała Alicja zjawiła się u nas rano gdy dzieciaki jeszcze spały. Gdy w końcu wstały i zobaczyły naszego małego gościa bardzo się ucieszyły. Fabiś w pierwszej kolejności zapoznał się z zabawkami, które Ala ze sobą przywiozła ;)
Milka troskliwie zajmowała się Alicją - podawała jej zabawki, czytała książeczkę, kulała się z nią po podłodze :) Oczywiście było też tulenie i cmokanie po czółku :)
 Gdy przyszła pora zmiany pieluszki wywiązała się nawet kłótnia o to kto wyniesie pampersa do śmieci - oczywiście chętnych do tego zadania było dwoje. Podobnie było z karmieniem - we dwójkę podtrzymywaliśmy Alicji butlę ;)

 Za bardzo nie odczułam tego, że przybyło pod moją opiekę jeszcze jedno dziecko. Alicja była bardzo grzeczna - praktycznie nie płakała i cały czas ładnie bawiła się na podłodze :) Zaliczyła nawet króciutką drzemkę gdy Fabiś poszedł spać :)
  Mamy nadzieję, ze to nie ostatnia wizyta Alicji u nas :) Emilka liczy na odwiedziny z noclegiem ;)
Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 10 września 2013

Fabian w roli głównej

 Udało mi się dzisiaj nagrać aparatem kilka filmików z Fabim w roli głównej :) Wprawdzie nie udało mi się nagrać zbyt dużo jego gadania ale dobre i to - przynajmniej nie próbował mi odebrać aparatu fotograficznego ;)

10.09.2013 Fabiś i zabawa gąsienicą

10.09.2013 Pogaduchy Fabiana z mamą

10.09.2013 Fabiś i książeczka

10.09.2013 Fabian lizak i nie tylko

Image and video hosting by TinyPic

niedziela, 8 września 2013

Pechowa niedziela

 Dzisiejszy dzień nie zaczął się najlepiej. Emilka wstała z katarem i to takim konkretnym zielono-żółtym :| W ciągu dnia humor jej dopisywał ale doszła niestety chrypa. Emilka chwilami mówiła prawie normalnie a chwilami chrypiała a nawet traciła głos. Postanowiłam więc jutro nie puścić jej do przedszkola i skonsultować owe choróbsko z pediatrą. I dzień skończyłby się niemal dobrze po beztroskim wypoczynku na słonecznej działeczce. Niestety do spokojnego nocnego odpoczynku zabrakło jakichś 5 minut...

 Emilka tuż przed myciem zębów przed snem biegła i przewróciła się tak niefortunnie, że przecięła sobie zębami dolną wargę od wewnątrz. Krwi było dużo co uniemożliwiło mi obejrzenie Emilki - niestety mam tak, że jak dzieciaki mocniej krwawią robi mi się słabo :| Dobrze, że P. odporny jest na krwawe widoki i niestraszny mu widok żadnych ran. Obejrzał Emilkę i ją opatrzył. Rana wygląda paskudnie - solidnie rozgryziona warga na szerokość dolnych jedynek... Doszliśmy do wniosku, że pewnie zagoi się sama ale wolałam to skonsultować z chirurgiem aby później nie było, że zbagatelizowaliśmy sprawę... P. został z Fabiankiem w domu aby położyć go spać a ja zapakowałam Emilkę do auta i pojechałyśmy do Szpitala Dziecięcego. Po drodze wjechałyśmy jeszcze po dziadka bo Emilka zażyczyła sobie aby dziadek jechał z nią i ją przytulił. Na szczęście dziadek jest baaardzo kochany i bez problemu zgodził się nam towarzyszyć :) W szpitalu odstaliśmy swoje ale na szczęście dziadek zabawiał Milkę bardzo skutecznie i zapomniała ona o swoich obawach związanych z wizytą u lekarza i oglądaniem rany :) A ja tylko cały czas modliłam się aby nie trzeba było szyć wargi ani nic z raną robić... Na szczęście moje prośby zostały wysłuchane - bardzo miły pan doktor potwierdził, że nie trzeba z raną nic robić i powinna się ona ładnie zagoić. Chociaż trochę to potrwa i nie będzie wyglądało zbyt ładnie... Powiedział także Emilce, że nie wolno rany dotykać paluszkami ani językiem. Mam nadzieję, że Milcia się posłucha :)

 Cieszę się bardzo, że pomimo negatywnych wydarzeń dzień zakończył się nie najgorzej. Mam nadzieję, że jutrzejsza wizyta u pediatry także zakończy się pozytywnie - zdiagnozowaniem zwykłego przeziębienia a nie zapalenia krtani...


 Na koniec zdjęcia z wczorajszego spotkania dzieciaków ze zwierzątkami:
Image and video hosting by TinyPic