poniedziałek, 22 czerwca 2015

Pożegnania czas...

 Wszystko co dobre kiedyś niestety się kończy. Nadszedł czas pożegnania Emilki z przedszkolem i wkroczenia w kolejny etap życia... W sobotę odbyło się oficjalne zakończenie przedszkola przez starszaki. Było pięknie i oczywiście wzruszająco. Nie zabrakło piosenek o przedszkolu, tańców i podziękowań. Były też oczywiście ronione ukradkiem przez rodziców przedszkolaków łzy wzruszenia i smutku...

 Przedszkole kończą 4 grupy starszaków więc na scenie było dość tłoczno. Zostało to jednak świetnie zorganizowane przez Panie przedszkolanki - każda z grup była ubrana w inne jednolite stroje, a dzieci z grup występowały naprzemiennie także wszystko stanowiło jedną całość. Emilki grupa prezentowała się cudownie w kolorowych strojach krakowskich :) Milci nie zjadła trema i pięknie powiedziała swoją kwestię rozpoczynającą występy a później wcieliła się w rolę dyrygentki i pokierowała swoją grupą w utworze "Marsz torreadora" z opery Carmen. Dzieci zatańczyły też Krakowiaka i odśpiewały wspólnie z pozostałymi grupami kilka piosenek...

 Na koniec oczywiście każdy z przedszkolaków otrzymał teczkę z dyplomami, zdjęciem grupowym, książką "Legendy Warmii i mazur" oraz statuetkę absolwenta przedszkola. Dzieci z naszej grupy otrzymały również foto-książki przygotowane przeze mnie ;)

 Emilka już w piątek zaczęła przeżywać, że jej czas w przedszkolu się kończy i po wakacjach będzie musiała iść do szkoły. Gdy ćwiczyli piosenkę "Przedszkola czas już..." kończącą ich występy zaczęła płakać i pobiegła wtulić się w swoją Panią. Gdy ją odbierałam z przedszkola przywitała mnie słowami "Nie chcę iść do szkoły, chcę zostać w przedszkolu...". Na występach wprawdzie nie płakała ale gdy w domu oglądaliśmy nagranie to właśnie przy tej piosence oczy zachodzą jej łzami więc nie chce jej słuchać. Wcale jej się nie dziwię bo i moje oczy się szklą przy tej piosence ;) Zresztą na myśl o rozstaniu Milci z przedszkolem i mnie ściska w gardle - były to naprawdę cudowne 3 lata. Zżyliśmy się bardzo z częścią rodziców z Rybek i smutno nam się rozstawać...
Pocieszam Emilkę tym, że Fabiś zostaje w przedszkolu i będziemy często po niego chodzić razem więc będzie miała okazję odwiedzić zarówno przedszkole jak i swoje Panie :) Poza tym w szkole na pewno pozna kolejnych przyjaciół a kilkoro dzieci już nawet zna. Szkoła jej jednak nie przeraża a smuci ją jedynie wizja rozstania z przedszkolem. Emilka bardzo uczuciowa jest - prawie każdą Panią w przedszkolu wita przytuleniem ;)

 Na zakończenie skrót z sobotniego zakończenia przedszkola czyli te fragmenty, które dotyczą grupy Emilki ;)

Image and video hosting by TinyPic

środa, 17 czerwca 2015

24/52

 W końcu Emilka i Fabiś doczekali się pierwszej kąpieli tego lata :) Wprawdzie nie było to jezioro ale przymały już basenik na działce - i tak była to jednak nie lada frajda dla dzieciaków :)

 Niestety była to jednodniowa przyjemność. Pogoda się popsuła i z każdym dniem jest zimniej... Ciepełko przybywaj!
Image and video hosting by TinyPic

piątek, 12 czerwca 2015

Festyn rodzinny

 W środę w przedszkolu Emilki i Fabianka odbył się Festyn Rodzinny. Był to ostatni festyn Milci jako przedszkolaka :) Na festynie jak zwykle było malowanie buziek, zumba, pokazy ratowników i smaczne jedzonko. Największym hitem okazały się jednak konkursy sprawnościowe, w których dzieci mogły się zmierzyć z rodzicami :) Była to nowość na festynie i moim zdaniem okazała się strzałem w 10! P. niestety nie mógł być na festynie ale zastępowało go dzielnie babcia dzięki czemu nie musiałam się dwoić przy dwójce dzieciaczków ;)
 Skupienie dzieci przy wykonywaniu zadań było niesamowite a jaka radość z wykonania zadania :) A jeżeli jeszcze udało się wygrać z mamą lub babcią to już w ogóle było super ;)

 Za tydzień kolejne atrakcje - oficjalne zakończenie przedszkola przez  Emilkę... Szkoda, że tak szybko zleciały te przedszkolne lata :(
Image and video hosting by TinyPic

środa, 10 czerwca 2015

23/52

 Dla Emilki i Fabianka był to bardzo intensywny tydzień pełen pozytywnych wrażeń. W weekend w końcu mogli założyć króciutkie spodenki i sandały aby pobiegać na działce schładzani wodą z węża ogrodowego. Było też bieganie na bosaka i pierwsze w tym roku moczenie nóg w jeziorze. W poniedziałek natomiast powrót do przedszkola i wycieczka autokarem poza Olsztyn na festyn przedszkolny. Z opowieści dzieci wynika, że bawili się tam świetnie - przejażdżki kucykiem, biegnie w kuli sferycznej, zabawy z animatorami i kiełbaski z ogniska :) Zresztą sama jazda autokarem za miasto w dodatku bez rodziców to już duża atrakcja... Była to pierwsza tego typu wycieczka Fabianka i był nią zachwycony :)
 W środę Emilkę i Fabianka czekały kolejne atrakcje - festyn rodzinny na przedszkolnym placu zabaw. Jakby atrakcji było mało to w końcu zabraliśmy się za hodowlę triopsów, którą Emilka dostała na Dzień Dziecka :) Dzieciaki z niecierpliwością czekają aż z jajeczek wylegną się jakieś żyjątka i codziennie kontrolują zawartość akwarium :)
Image and video hosting by TinyPic

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Długi weekend

 Długi weekend spełnił nasze oczekiwania i był słoneczny. Dzięki temu mogliśmy spędzić go na działce grillując i zażywając kąpieli słonecznych :) Chociaż nie zabrakło również kąpieli wodnych - Fabi bawił się w ogrodnika i kilka razy solidnie nas podlał wodą z węża ;) Radości miał przy tym, że aż piszczał :) Emilkę strasznie ten "deszczyk" irytował, ponieważ bała się o swojego Furby... Tak - zabawka wróciła do łask i Mila ostatnio najchętniej codziennie bawiłaby się z Furbym za pomocą aplikacji na moim telefonie :)

 Fabiś w weekend rozwijał swoją pasję rowerową - w sobotę i w niedzielę pojechał na działkę nie autem a rowerem. Taka wycieczka rowerowa to jednorazowo 9 km do przejechania a on do celu dotarł pełen energii i radości. Problem był oczywiście wieczorem gdy trzeba było wracać do domu - synek chciał ponownie przejechać tą trasę na swoim dwukołowcu. Nie pomogły tłumaczenia i próby przekupstwa... Niestety po całym dniu szaleństw na działce i 9 km przejechanych rowerem przed poołudniem byłby to dla Fabiego zbyt duży wysiłek. Zresztą również dla taty byłaby to zapewne spora próba, ponieważ wiadomo iż zmęczone dziecko to marudne dziecko ;) Powrót do domu był więc głośny - lament przy aucie i prawie cała droga do domu przy głośnym płaczu. Sen w nocy był za to wręcz kamienny :)

 Już nie mogę doczekać się wakacji i dużej ilości czasu spędzanej z Milcią i Fabiankiem. Mnóstwo planów na wycieczki i atrakcje kiełkuje w mej głowie :)
Image and video hosting by TinyPic

środa, 3 czerwca 2015

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Dzień Dziecka

 Dzień Dziecka świętowaliśmy aż 3 dni - w sobotę była wyprawa rowerowa na piknik nad jeziorem, w niedzielę festyn oraz relaks na działce a dzisiaj wyprawa do McDonalds :) Były też drobne upominki i to nie tylko od rodziców ale także od babć i dziadków: książeczki, hodowla triopsów, zegarek, helikopter, hula-hop, okulary przeciwsłoneczne... Najbardziej zależało nam jednak na tym aby miło spędzić czas z dzieciakami co na szczęście udało się zrealizować dzięki sprzyjającej pogodzie ;)

 Nie tylko Emilka i Fabian świetnie się bawili - również nam humorki dopisywały :) A teraz odliczamy dni do długiego weekendu i kolejnej dawki czasu spędzonego we czwórkę bez pośpiechu i większego planu ;)
Image and video hosting by TinyPic