sobota, 11 sierpnia 2012

Wczorajsze urodzinki

Mój kochany mąż miał wczoraj urodzinki - skończył 32 lata :) Z tej też okazji urządziliśmy mini przyjęcie urodzinowe u jego rodziców :) Jeszcze raz wszystkiego najlepszego kochanie!
 Jutro od 11:30 do około 16 trzymajcie kciuki - jadę z dzieciakami pociągiem do moich rodziców. Mam nadzieję, że podróż nie będzie tak tragiczna jak myślę... Oby Fabian zaliczył w pociągu jakąś drzemkę i nie szalał za dużo.
Prezent od Emilki dla tatusia - od lewej: Fabianek, tata, mama, Milka
Uśmiech ;)
Wystrojona Emilka - chyba z 50 razy każdego się pytała jak wygląda ;)
Ulubiona przez Emilkę część imprezy ;)
Fabianek z chodzikiem pradziadka - śmigał z nim po całym pokoju ;)
Łobuziaki przy kominku...

Nasza mała rodzinka w komplecie ;)

środa, 8 sierpnia 2012

Plany remontowe

Wymyśliłam ostatnio, że przydałoby się zrobić remont w dużym pokoju i pozmieniać coś aby w naszym małym (42 metry kwadratowe) dwupokojowym mieszkaniu zrobiło się troszkę więcej miejsca. I co wymyśliłam? A więc wyrzucamy z pokoju wszystkie komody (3) i zostawiamy tylko kanapę i stół. Telewizor wieszamy na ścianie a w rogu pokoju tam gdzie stoi nieużywane łóżeczko wstawiamy biurko narożne zrobione na zamówienie w kolorystyce drzwi szafy :) Mój pomysł przedstawiłam P. Byłam przekonana, że będę musiała go długo namawiać do tego pomysłu ale spotkało mnie miłe zaskoczenie - P. uważa, że to bardzo dobry pomysł :) Chyba pierwszy raz usłyszałam od niego takie słowa ;) I nawet koszt takiej szafy nie zmienił jego zdania - około 3,5 tysiąca... Oczywiście jak to bywa przy remoncie trzeba będzie odświeżyć też kolor ścian :) Remont zaplanowaliśmy na wrzesień - narazie jestem na etapie ustalania z panem ze sklepu projektu szafy :) 
We wrześniu chcemy też kupić łóżko dla dzieciaków. Początkowo planowałam łóżko piętrowe trzyosobowe ale Emilka stwierdziła stanowczo, że ona na górze spać na pewno nie będzie. Może faktycznie jest jeszcze za mała i lepiej sprawdzi się u nas łóżko dwuosobowe wsuwane jedno w drugie? :| Boję się też o to, że łóżko piętrowe zabierze za dużo przestrzeni w i tak małym pokoiku i go za mocno zaciemni... Macie jakieś doświadczenia z tego typu łóżkami? A może macie jakieś pomysły jak urządzić w małym pokoju spanie dla dwójki dzieci?

wtorek, 7 sierpnia 2012

Wypadek

Wybrałam się dzisiaj z dziećmi na spacer i na plac zabaw. Fabian jak zwykle zasnął w wózku. Niestety jest on takim typem, że śpi tylko wtedy gdy czuje bujanie wózka. Na szczęście nie oznacza to, że muszę z wózkiem cały czasem spacerować - mogę siedzieć na ławce i ruszać wózkiem bo Fabianowi nie robi to różnicy. A więc siedzę sobie na placu zabaw i bujam śpiącego Fabiana w wózku a Emilka biega po placu zabaw. Nagle woła mnie żebym ją pobujała na huśtawce. A więc idę z wózkiem do niej, sadzam ją na huśtawkę i jedną ręką ją bujam a drugą ręką oczywiście ruszam cały czas wózkiem. Słyszę jednak, że Fabek zaczyna się wiercić więc na chwilę odwracam wzrok aby sprawdzić czy się obudził, cały czas jednak macham ręką w celu bujania Emilki. I co się stało? Oberwałam w rękę huśtawką tak, że wygięły mi się dwa palce. Ból niedopisania, zalała mnie fala mdłości, zgięło mnie w pół, zrobiło mi się ciemno przed oczami i zdążyłam tylko pomyśleć, że chyba połamałam sobie palce... Po chwili się ocknęłam - nie wiedziałam gdzie jestem i czemu leżę na trawie... Wołanie Emilki "mamo mamo chcę zejść z huśtawki" przywołało mnie do porządku. Musiałam leżeć na trawniku tylko chwilę bo Emilka nie zdążyła się wystraszyć, nie zareagował też nikt na placu zabaw. Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego... Mam nauczkę aby nie odwracać wzroku przy huśtawce ;)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Zjazd rodzinny

W weekend przyjechała do Olsztyna rodzinka mojego P. z dalekiego Wałbrzycha - ciocia, wujek i ich 9-letni wnuk Oliwier. Będą tu przez 2 tygodnie. Niestety ja z dzieciakami w ten weekend już jadę do rodziców. Chcę więc na maksa wykorzystać ten tydzień spędzając czas z ciocią i wujkiem, którzy są bardzo sympatyczni :) Z tego też powodu całe dnie jestem z dzieciakami na działce a P. dojeżdża do nas po pracy :) Ja jestem bardzo zadowolona z tak spędzanego czasu ponieważ mam sympatyczne towarzystwo i jednocześnie pomoc przy dzieciakach. Na działce bowiem jest też mój teść, który ma urlop i lubi zajmować się wnukami :) Zresztą nad jeziorkiem zawsze przyjemniej mijają upalne dni niż w mieście ;)
Fabian opanował na działce nową umiejętność - raczkuje po betonowej ścieżce tak aby nie poobcierać sobie kolan. A jak to robi? Raczkuje z pupą i kolanami podniesionymi do góry - tylko dłonie i stopy dotykają podłoża :) Wykorzystuje to już nie tylko do chodzenia po cementowej ścieżce ale także po zimnym i mokrym piasku ;) Wygląda to bardzo zabawnie :)
Na plaży, na plaży fajnie jest ;)
Mały świrusek :)
No to chlup ;)
Dziadek atakowany przez dwie małe pijawki ;)
Wygłupy z dziadkiem to zawsze super zabawa :)

niedziela, 5 sierpnia 2012

Mała dama

Emilka wymyśliła sobie ostatnio nową zabawę - stroi się w sukienkę, opaskę i spineczki, zakłada nogę na nogę i twierdzi, że jest damą. Domaga się wtedy robienia zdjęć bo przecież "pięknie wygląda wystrojona" ;) Inną ulubioną zabawą jest zabawa w tancerkę - oczywiście Emilka musi być ubrana w sukienkę i musi bardzo głośno grać muzyka ;) Mile widziane gdy mama też ma ubraną sukienkę ;) Na topie jest też zabawa w mamę - Emilka zmienia lali pampersa, przebiera jej ubranka, nosi ją, karmi piersią i wozi w wózku na spacery :) Nie myślcie tylko, że to oznacza iż Mila zapomniała o udawaniu dzidziusia. Niestety w dzidziusia też się czasem bawi ;)

czwartek, 2 sierpnia 2012

Prezencik i dwa dzidziusie...

Otrzymałam dzisiaj prezencik od Agg wygrany w candy na blogu Dwoje Dzieci i Ja :) Bardzo mnie ucieszyła ta przesyłka i poprawiła mi humor do tego stopnia, że pogubiłam się z dniami w tym tygodniu :) Byłam przekonana, że dzisiaj jest środa i dopiero P. wyprowadził mnie z błędu ;) A oto moje zdobycze:
Jeszcze raz bardzo dziękuję Agg za paczuszkę i możliwość wzięcia udziału w swoim candy :)

Emilka ostatnio znowu bardzo często bawi się w dzidziusia - mówi po dzidziusiowemu, raczkuje, chce na rączki... Fabian zachwycony jest tą zabawą a w szczególności wspólnym raczkowaniem. Fajnie to wygląda gdy Mila raczkuje a Fabian pędzi za nią jak cień :) Niewyraźne mówienie mnie jednak irytuje :| Postanowiłam sprawdzić czy Emilka rzeczywiście chce być dzidziusiem i zaproponowałam jej założenie pampersa. O dziwo bardzo chętnie przystała na to aby jej go założyć. Wyglądała strasznie śmiesznie z pieluchą i jakoś w ogóle mi ten widok nie pasował... A oto moje dwa małe dzidziusie:

środa, 1 sierpnia 2012

Światowy Dzień Karmienia Piersią

Dzisiaj jest Światowy Dzień Karmienia Piersią. Z tej też okazji chcę Wam życzyć samych przyjemności płynących z faktu karmienia piersią i tego aby jak najdłużej zarówno Wam jak i dzieciaczkom sprawiało to frajdę :) Życzę Wam również jak najmniej komentarzy negatywnych gdy karmicie w miejscu publiczny oraz jak najmniej tekstów, że Wasze mleko jest na pewno za mało wartościowe i dziecko trzeba dokarmiać mlekiem modyfikowanym... Marzy mi się aby żadna pierworódka nie miała problemów z przystawieniem noworodka do piersi a jeżeli pojawi się taki problem to aby uzyskała życzliwą oraz fachową pomoc na oddziale położniczym :)

Hel - lipiec 2010
Emilkę karmiłam piersią 1 rok i 5,5 miesiąca :) Początki były ciężkie ale szybko karmienie piersią stało się dla nas najzwyklejszą i najprzyjemniejszą czynnością. Fabiana karmię już ponad 10 miesięcy i od samego początku nie mieliśmy z tym problemów :) Nie wiem ile jeszcze czasu będę go karmiła piersią. Wszystko zależy od tego kiedy mi albo Fabianowi przestanie to sprawiać frajdę :) Zarówno przy Emilce jak i przy Fabianku nie miałam oporów aby karmić w miejscach publicznych. Przy Milce było jednak ku temu dużo więcej okazji, ponieważ urodziła się w marcu a więc przez całą wiosnę i lato była karmiona wyłącznie piersią a z powodu ładnej pogody dużo czasu spędzałyśmy na spacerach. To, że nie miałam oporów nie znaczy jednak, że wywalałam cyca z bluzki i przystawiałam dziecko ;) Starałam się być osłonięta od góry bluzką i karmić od dołu a jeżeli karmiłam odsłaniając się od góry to przykrywałam się pieluszką tetrową :) Na szczęście nigdy nie spotkałam się z negatywnymi komentarzami gdy karmiłam w miejscu publicznym, nie pamiętam też czy przy Emilce któraś z babć czy cioć namawiała mnie na mleko modyfikowane. Przy Fabianie na pewno takich komentarzy nie było :)