Trojaczki skończyły dzisiaj dwa tygodnie. W ostatnich dniach nastąpiły u nas spore zmiany. Przede wszystkim po 10 dniach od urodzenia (12.01.) dzieci zaczęły jeść z butelki. Kajtek już każde karmienie dostawał przez smoka a dziewczyny co drugie... Jest to bardzo duży postęp u takich maluszków :) Wprawdzie mogą przy takim sposobie karmienia zacząć wolniej przybierać na wadze ale przynajmniej uczą się normalnego sposobu odżywiania ;)
 |
Lila i Klara |
 |
Kajtek |
Po 11 dniach (13.01.) Kajtek został pozbawiony swojego dotychczasowego domku. Ważył już 2 kg więc podjęto kolejną próbę przeniesienia go do łóżeczka. Tym razem przeprowadzka zakończyła się sukcesem - synuś trzymał temperaturę! Z racji tego, że jadł już drugi dzień z butli podjęto decyzję o przeniesieniu go następnego dnia do mnie na salę... Noc przespałam twardym snem spodziewając się, że kolejne nocki nie będą już takie spokojne ;) Cieszyła mnie bardzo wizja Kajtka u mego boku ale z drugiej strony czułam spory lęk. Jedzenie z butli wyglądało u synka tak, że łykał bardzo szybko i nie umiał robić przerw na złapanie oddechu, często się krztusił... Trzeba było wyciągać mu smoka z buzi co jakiś czas aby złapał oddech, poczekać aż mu się odbije i dopiero dalej karmić. Trwało to czasem 30 minut...
Liliance dla atrakcji odpadł kikut pępowinowy ;) Jeszcze tylko Klarcia została z noworodkowym brzusiem ;)
 |
Lilianka |
 |
Klarcia |
 |
Kajtuś |
 |
Kajtek już poza inkubatorem |
W poniedziałek wieczorem po 12 dniach poza brzuchem (14.01.) Kajtek opuścił oddział neonatologii i przeniósł się do mamy na oddział neonatologii. Klara i Lila niestety musiały zostać nadal w inkubatorach... Gdy osiągną wagę 1800-1850 gram podjęta zostanie próba wyjęcia ich z inkubatorów i przełożenia do łóżeczek... Niestety od momentu gdy mam przy sobie Kajtka to nie mogę im poświęcać czasu tak jak do tej pory. Gdy idę do dziewczyn to Kajtek zostaje sam w sali. Wprawdzie ma monitor oddechu i gdyby miał problemy z oddychaniem to włączy się alarm... Nie czuję się jednak pewnie gdy zostawiam go samego. Odwiedziny u dziewczyn trwają zatem jedynie 5 minut. Dopiero gdy P. przyjeżdża wieczorem to idę na godzinę lub półtora aby potulić córeczki... Pocieszam się, że jeszcze trochę i one przyjdą do mnie oraz do Kajtka. Wtedy to dopiero będzie się działo ;)
 |
Klara i Lila |
 |
Lilcia |
 |
Kajtek |
Teraz gdy Kajtek jest ze mną na sali mam mniej czasu na odpoczynek czy sen. Co 3 godziny muszę odciągać mleko przez 20 minut, następnie umyć laktator, odnieść mleko do lodówki na oddziale neonatologicznym i wrócić do Kajtka aby go nakarmić. Karmienie trwa jakieś 30 minut a czasem krócej... Przeważnie wszystkie te czynności zajmują mi 1 godzinę... Jeżeli Kajtuś nie marudzi to mam 2 godziny na to aby się zdrzemnąć przed następną sesją z laktatorem. Gdy dojdzie karmienie dziewczyn to na sen zostanie mi może 30 minut :| Lekko przerażająca jest ta wizja ;) Pocieszam się, że jeszcze trochę i dzieciaki nabiorą wprawy w jedzeniu i karmienie nie będzie trwało tak długo. A może uda się nawet przejść z butli na karmienie piersią... :)
Na szczęście pierwsza wspólna noc była bardzo spokojna. Kajtek spał a ja musiałam budzić go co 3 godzinki na mleko ;)
 |
Klara i Lila |
 |
Kajtek |
Kajtek, Klara i Liliana skończyli dzisiaj (16.01.) 2 tygodnie. Ciężko uwierzyć mi w to, że są na tym świecie tylko tyle czasu... Kajtuś waży już 2100 gram. Co ciekawe Lila przegoniła Klarę i waży teraz 1720 gram. Klara natomiast waży 1710 gram... Kajtek już dość dobrze radzi sobie z jedzeniem z butli - nauczył się w końcu robić przerwy na oddech w trakcie ssania mleka przez smoka. Minioną noc mieliśmy ciężką bo synek 2 godziny nie spał tylko marudził i nie wiadomo o co mu chodziło. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie dane nam pospać :|

Słodziaki :) Siły życzę, bo miłość jest teraz x 3
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam. Mama dwóch chłopców. Całuski dla was😘😘😘😘♥️
To wspaniale, że dzieciaki radzą sobie coraz lepiej. Niestety taki już nasz los mam, że musimy czasem zapomnieć co to długi sen. Ale dzieciaki wynagradzają swoim istnieniem wszystkie niedogodności. :)
OdpowiedzUsuń