czwartek, 22 sierpnia 2013

W lesie

 Wybrałam się dzisiaj z P. i Emilką do lasu na grzyby. Chociaż powinnam chyba napisać na spacer, ponieważ szczęście mi dzisiaj nie sprzyjało ;) Znalazłam tylko 7 grzybów (z czego 2 były robaczywe)... P. jednak miał więcej szczęścia - albo raczej lepsze oko ;) Emilcia na początku chciała zbierać grzybki ze mną. Jednak gdy tylko zauważyła, że tata jest w tym lepszy to od razu powędrowała do niego i przez całe grzybobranie go nie odstępowała :) Fajnie było tak na nich patrzeć jak razem wędrują i słuchać jak dyskutują :)


  Grzybów niestety nie ma za dużo w lesie - nawet muchomorów jest malutko... Emilka próbowała nawet wywoływać grzybki śpiewaniem piosenki o lesie ;) Dużo to niestety nie dało... Udało nam się jednak znaleźć troszkę maślaków i podgrzybków...

 Zaliczyliśmy jednak inne atrakcje - żuczki, żabki, pająki. Poza grzybami znaleźliśmy też kilka malin i jeżyn :) Udało nam się też zobaczyć świeżo obgryzione przez bobry drzewka :)

 Najważniejsze jednak było spacerowanie w ciszy wśród drzew i spędzenie czasu we trójkę ;) Po prostu pełen relaks :)

 Emilka namówiła nawet tatę aby w drodze powrotnej do domu dał jej kawałek pokierować autem ;) Była tym zachwycona :)

  Po powrocie do domu zabrałam się za porządki, P. za czyszczenie grzybów a Emilka za zabawę na łóżku piętrowym. Efekt jej poczynań baaardzo nas zaskoczył ;)
  
Image and video hosting by TinyPic

7 komentarzy:

  1. Emilkowy make up mnie rozwalil! :))))
    A grzybow, a wlasciwie ich zbierania to Wam zazdroszcze- UWIELBIAM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię zbierać grzyby ale od kiedy pojawiły się dzieciaki to rzadko mam okazję na nie chodzić ;)

      Usuń
  2. a czym Emilka się tak wymalowała? wygląda jak elf :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostała kiedyś od babci zestaw cieni dla dziewczynek i je odkopała ;)

      Usuń
  3. Fajny taki spacer! Lubię zbierać grzybki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle lubię chodzić po lesie ;)

      Usuń
  4. Grzyby, fajna sprawa, dawno nie byłam:)

    OdpowiedzUsuń