środa, 7 czerwca 2017

1 rok

 Sara ma już rok. Jakimś dziwnym trafem te 12 miesięcy upłynęło mi jeszcze szybciej niż 39 tygodni ciąży... Sara jest cudownym dzieckiem - uśmiechnięta, radosna, niewybredna. Nie jest zazdrosna o to gdy zajmuję się synkiem znajomych. Jedynie wtedy gdy dokuczają jej ząbki to humorek ma gorszy...

 Sara waży 10,5 kg i długa jest na 80 cm - ubranka nosi w rozmiarze 80 i 86 a pampersy w rozmiarze 4 albo 4+. Niunia ma już 8 zębów. Nadal jednym z ulubionych jej posiłków jest mleko - bardzo cycusiowa z niej dziewczyna i spędza przy piersi część nocy oraz kilka posiedzeń w ciągu dnia. Bardzo lubi zupę jarzynową, ogórkową czy pomidorową a także szpinak i kaszę. Z owoców w dalszym ciągu na pierwszym miejscu jest banan a za nim jabłko. Zasmakowała jej również morela i brzoskwinia. Truskawkami pluje ile wlezie ;) Gdy poprosi się aby dała "am-am" to bardzo chętnie podtyka pod buzię jedzonko, które akurat zajada :)

 Sara w dalszym ciągu raczkuje. Gdy ma się czego złapać to już chodzi - najbardziej lubi biegać przy kanapie trzymając się jej jedną ręką. Chodzi również gdy poda się jej rękę oraz trzymając się ściany. Bez podtrzymywania zdarza się jej zrobić jedynie pojedynczy krok... Sara zaczęła zauważać zwierzęta - na spacerach wypatruje piesków i ptaszków. Gdy zobaczy zwierzaka to pokazuje go rączką i woła "AŁAŁ" bez względu na to czy to faktycznie jest pies ;)

 W dalszym ciągu ulubioną zabawą Sary jest wyciąganie zabawek z pudła - głównie resoraków Fabiana. Lubi również burzyć wieże z klocków i instrumenty muzyczne (najbardziej gwizdki i flet). Ostatnio Sara odkryła lalkę bobasa i jest nią zafascynowana - rozbiera ją z ubranek, przygląda się oczom gdy się zamykają, tarmosi za ręce... Z podwórkowych zabaw najfajniejsza jest huśtawka i bujany konik oraz raczkowanie po całej działce babci. Piaskownica póki co średnio ją interesuje :)

 Sara potrafi zrobić PAPA, klaszcze gdy śpiewa się "kosi kosi łapci", pokazuje rączką "tu tu sroczka kaszkę warzyła" oraz "idzie rak nieborak"... Robi również "a kuku" chowając się najczęściej pod koc lub prześcieradło. Ostatnio Sara odkryła stawanie na głowie - opiera czoło o podłogę, wypina pupę i prostuje nóżki i w taki sposób obserwuje otaczający ją świat :)


W weekend świętowaliśmy na działce urodzinki Sary. Pogoda dopisała, goście również i co najważniejsze humorki wszystkim dopisywały :) Sara z apetytem zjadła biszkopt z tortu urodzinowego i cieszyła się uwagą wszystkich gości... W czasie wróżby roczkowej posadzona przed ułożonymi przez nas przedmiotami dość długo trzymała nas w niepewności - siadała, przymierzała się aby coś chwycić a za chwilę się rozmyślała, rozsyłała uśmiechy na prawo i lewo ;) W końcu chwyciła kredkę (artystka) a za chwilę w drugą łapkę chwyciła łyżkę ;)



Na urodzinach Sary pobawiłam się w fotografa i zrobiłam dzieciom na działce mini sesję zdjęciową ;)

  Chciałabym aby czas wolniej płynął... :) Rok temu z Saruni była taka kruszynka malutka...
Image and video hosting by TinyPic

niedziela, 7 maja 2017

11 miesięcy

Sara kończy dzisiaj 11 miesięcy a więc już za chwilę będziemy świętować jej roczek J Ma już 80 cm i waży 10,2 kg…  Ubranka nosi w rozmiarze 80 i 86 a pieluszki nadal w rozmiarze 4. Sara ma już 7 zębów i uwielbia przy ich pomocy chrupać paluszki, jabłuszka, chrupki czy herbatniczki J

 Sara uwielbia zabawy z rodzeństwem ale świetnie umie się też bawić sama. Jej ulubioną zabawą jest gryzienie wszystkiego co wpadnie jej w ręce, gwizdanie w gwizdek i niszczenie wieży z klocków budowanej przez siostrę lub brata. Uwielbia siedzieć w pokoju rodzeństwa i wyciągać z pudła ich zabawki – głównie mniejsze i większe auta. Gdy tylko Sara ma się czego przytrzymać to śmiga na nóżkach ale nadal większą część czasu spędza na czworakach. Gdy chce na ręce to podnosi rączki do góry, potrafi też udawać iż ma kaszelek aby zwrócić na siebie uwagę. W końcu zaczęła mówić TATA ku radości tatusia ;)

 Sara jest już świadoma swojego wpływu na otoczenie. Jeszcze niedawno gdy chciała mleka z piersi a ja się z nią przekomarzałam i zasłaniałam „cyca” ręką to bez problemu odsuwała moją rękę i od razu ją puszczała chcąc się napić – ja jednak zasłaniałam pierś znowu jej to uniemożliwiając. Złościło ją to ale i tak za każdym razem po zabraniu mojej ręki od razu ją puszczała. Teraz już rękę moją puszcza dopiero wtedy gdy uda jej się dorwać do mleczka ;) Poza mlekiem Sara zaczęła w końcu pić wodę z butli z miękkim ustnikiem – wprawdzie robi to sporadycznie ale już nie muszę za każdym razem na spacerze dawać jej piersi gdy chce jej się pić…

 Z Saruni jest bardzo przytulaśny bobas – uwielbia przytulanie nie tylko przed snem ale także w ciągu dnia. Nauczyła się też dawać buziaki z głośnym CMOK co bardzo ją cieszy za każdym razem J Gdy się zezłości potrafi uderzyć brata czy siostrę albo na nich nakrzyczeć po swojemu… Czasem płaczem wymusza na nich to czego chce. Jednym słowem wie jak sobie radzić ze starszym rodzeństwem ;)

Wobec osób obcych albo rzadziej widywanych reaguje nieufnością a nawet płaczem. Intensywnie im się przygląda z daleka a gdy po kilku godzinach się oswoi i pozwoli wziąć się na ręce dokładnie przygląda się twarzy tej osoby i wpatruje w oczy… Na kontroli u neurologa była na tyle skupiona i poważna, że lekarka zapytała się mnie czy ona się w ogóle śmieje ;) 
Image and video hosting by TinyPic

piątek, 7 kwietnia 2017

10 miesięcy

 Sara ma już 10 miesięcy. Waży 9,9 kg i długa jest na 80 cm. Ubranka nosi w rozmiarze 80... Sarunia ma już 6 ząbków i robi z nich użytek - uwielbia kanapeczki, gotowane warzywa czy ćwiartkę jabłka do rączki. Uwielbia banany i jajecznicę :) Nawet jeżeli jadła już obiadek to musi dostać coś do zjedzenia gdy widzi, że inni jedzą ;)



 Sara jest bardzo ruchliwa i od chwili gdy zaczęła raczkować to trzeba ciągle patrzeć pod nogi aby na nią nie wpaść. Trzeba również uważać co stawia się na stole bo potrafi przy nim stanąć i ściągać wszystko co ma w zasięgu małych rączek... Problematyczne stało się dla mnie korzystanie z łazienki - gdy tylko do niej wejdę i zamknę za sobą drzwi to Sara od razu wędruje pod drzwi, staje opierając się o nie rączkami i przeraźliwie płacze. I jak tu wyjść gdy ona opiera się o drzwi? Nieźle muszę  się zawsze nakombinować...

 Sara już nie tylko stoi przy kanapie czy czymkolwiek innym ale również chodzi przy meblu, którego się przytrzymuje... A gdy na kanapie leży jedna z pożądanych przez nią zdobyczy (pilot, telefon lub książka) to potrafi iść naprawdę szybko ;) Również raczkowanie opanowała w wersji "bieg"...



 W ostatnich tygodniach Sara się bardzo rozgadała. Przede wszystkim mówi moje upragnione MAMA a poza tym: am, ama, mimi, baba, jem, lałlał i całe mnóstwo innych zlepków sylabowych. Gdy słyszy muzykę lub chce aby jej nucić/śpiewać to mówi LAŁ-LAŁ-LAŁ :) Potrafi też na nas nakrzyczeć w swoim języku, groźnie przy tym wymachując rączką...


 Od kilku dni Sara popisuje się gdy ma widownię w postaci babci lub dziadka - klaszcze, biega w kółko na czworakach i w reakcji na nasze śmiechy wymyśla kolejne atrakcje: podskakiwanie na pupie, robienie papa :) Sara wie też co znaczy NIE WOLNO. Gdy usłyszy te słowa to przestaje robić zakazaną rzecz. Ostatnio jednak próbuje obejść owy zakaz - na słowa NIE WOLNO zaczyna robić "brawo" i się uśmiechać by po kilku sekundach znowu wrócić do zakazanej czynności ;)

 Najlepszy humor Sara ma wtedy gdy w domu są Emilka albo Fabian. Idzie wtedy do nich do pokoju i bawi się gdzieś obok nich. W siódmym niebie jest wtedy gdy wygłupiają się z nią chodząc tak jak ona na czworakach czy ścigając się do turlanej piłki - Sara aż piszczy wtedy z radości. Nie lubi bardzo gdy rodzeństwo zamyka się przed nią w pokoju. Siedzi wtedy pod drzwiami do pokoju i w nie uderza rączką a gdy to nie pomaga to zaczyna bardzo głośno płakać - gdy otworzą się drzwi to w tej samej sekundzie przestaje płakać i zadowolona raczkuje do pokoju :)
Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 7 marca 2017

9 miesięcy

 Sara skończyła właśnie 9 miesięcy. Waży już 9,7 kg i długa jest na 77 cm. Ubranka nosi jeszcze w rozmiarze 74 ale zaczyna już z nich wyrastać :)

 Sara zaczęła w końcu raczkować. Tydzień po tym wyczynie zaczęła stawać przy kanapie... Bardzo często raczkuje z zabawką w zębach ;)

Poza tym Sara umie pokazać jaka jest duża, zrobić PAPA i KOSI KOSI ŁAPKI. Gdy jest głodna woła AM lub AMA albo klepie mnie po mostku domagając się cycusia :)

 Często Sara jest poważna - zwłaszcza gdy widzi nową osobę to przygląda się jej z bardzo dużym skupieniem. Również nam potrafi jednak z poważną miną zajrzeć głęboko w oczy... Gdy się jednak uśmiechnie to wygląda przeuroczo ze swoimi 5 ząbkami ;)
Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 7 lutego 2017

8 miesięcy

 Sara kończy dzisiaj 8 miesięcy. Jeszcze tylko chwila i będziemy świętować jej pierwsze urodzinki :) Niunia waży już 9300 gram i długa jest na 76 cm. Jest bardzo radosnym bobasem z niecierpliwością czekającym na powrót rodzeństwa do domu. Zaczął się niestety u Sary lęk separacyjny a więc gdy tylko znikam jej z oczu zaczyna się rozpaczliwy płacz...

 Sara urosła na tyle, że w końcu musiała opuścić kołyskę i gondolę wózka. Jej już dużą dziewczynką i śpi w łóżeczku a na spacery jeździ w spacerówce :)

 Sara ma już 4 ząbki i bardzo lubi nimi gryźć moje palce albo kolano. W natarciu są już kolejne ząbki więc gryzienie się nasiliło :) Coraz lepiej Sara radzi też sobie z gryzieniem ugotowanych warzyw czy z suchą bułą... Traktuje to jeszcze jako zabawę ale na pewno z czasem to się zmieni ;)



 Zaczął się u Sary w końcu wyczekiwany przeze mnie etap przemieszczania się. Nie idzie jej to jeszcze sprawnie ale udaje się jej z pokoju przedostać na przedpokój czy nawet do drugiego pokoju. Odbywa się to troszkę na zasadzie obrotów, troszkę na pupie a czasem poprzez przesuwanie się na brzuchu do tyłu. Podłoga to teraz królestwo Sary... Nauczyła się też siadać z leżenia na brzuchu i robić "kosi kosi łapki" :)


 Ostatnie 2 tygodnie były u nas bardzo intensywne z powodu zimowych ferii. Pierwszy tydzień przechorowaliśmy tzn. chorowała Emilka a po niej Sara (trzydniówka). Drugi tydzień na szczęście był już idealny i Sara razem z Emilką i Fabiankiem korzystała z atrakcji oferowanych przez Olsztyn. Byliśmy zatem na trampolinach a także w Warmiolandii gdzie Sara po raz pierwszy wylądowała w basenie z kulkami. Odwiedziliśmy też kino i plażę miejską. Poruszaliśmy się po mieście głównie autobusami i tramwajami co było dla dzieci dodatkową atrakcją. Sarze wszystkie te wyjścia bardzo się podobały - rozglądała się z ciekawością ze swojej spacerówki, zaczepiała dzieci i przekrzykiwała muzykę. Największym szaleństwem był jednak basen. Sara była zachwycona dużą ilością cieplutkiej wody - nie bała się hałasu ani chlapiących tłumów. Przez cały 2 godzinny pobyt na basenie ani razu nie zapłakała a to o czymś świadczy :)

 To był naprawdę intensywny miesiąc :) 
Image and video hosting by TinyPic