sobota, 26 stycznia 2013

Zatoki

 Na początku grudnia zaczęły mi dokuczać bóle zatok i katar. Katar udało mi się zwalczyć ale niestety w miarę upływu czasu bóle zatok były coraz częstsze i coraz silniejsze. Dodatkowo zaczęła pojawiać się ropna wydzielina. Efektem tego wszystkiego było coraz częstsze sięganie po Ibuprom zatoki... Na początku stycznia byłam u lekarza rodzinnego i powiedziałam o problemach z zatokami. Dostałam skierowanie do laryngologa. Na wizytę czekałam 2 tygodnie pełna nadziei na to, że moje męczarnie się skończą i dostanę jakieś leki. Niestety laryngolog mnie tylko zbadał, stwierdził obrzęk zatok i dał skierowanie na rezonans magnetyczny zatok. Powiedział, że to prawdopodobnie ropne zapalenie zatok. Leków nie przepisał żadnych. Kazał dalej łykać tabletki przeciwbólowe... Na rezonans magnetyczny muszę czekać miesiąc - do 20 lutego. Później jeszcze trzeba czekać 10 dni na wyniki badania. Ibuprom zatoki łykam prawie codziennie po dwie tabletki. Inne leki przeciwbólowe mi niestety nie pomagają. W czwartekj po powrocie z kina dopadł mnie tak silny ból, że dopiero 4 tabletki się z nim uporały. Zastanawiałam się już nawet czy nie jechać na pogotowie bo tak koszmarnie się czułam...
W piątek byłam ponownie u lekarza rodzinnego. Powędrowałam z wynikami krwi i moczu, które zleciła mi przy zapaleniu oskrzeli z zaleceniem aby zrobić je gdy będę już się dobrze czuła. Wyniki oczywiście nie są dobre. Widać po nich, że w organizmie trwa infekcja bakteryjna. Do tego dochodzi lekka anemia więc pewnie będę musiała wkrótce odstawić Fabiana od piersi :( Lekarka patrząc na wyniki badań i słuchając mojej opowieści o problemach z zatokami stwierdziła "sytuacja nie jest łatwa". Pocieszyła mnie jej reakcja bo było widać, że się przejęła. Pani doktor powiedziała, że nie mogę jeszcze ponad miesiąc chodzić z tą infekcją i ratować się jedynie lekami przeciwbólowymi, ponieważ mogą wdać się komplikacje. Poza tym łykanie leków przeciwbólowych może mi uszkodzić żołądek. Dostałam zatem antybiotyk. Niestety w ciemno bez posiewu. Na pytanie o posiew usłyszałam, że przy ropnym zapaleniu zatok się go nie wykonuje... Za tydzień mam przyjść do kontroli i jeżeli antybiotyk będzie mi pomagał to będę go musiała brać przez kolejny tydzień. Jeżeli mi nie pomoże to spróbujemy leczenia innym antybiotykiem. Nie wiem co o tym myśleć... Zastanawiam się nad zrobieniem tomografii komputerowej zatok prywatnie. Chociaż koszt takiego badania pewnie jest spory :|
Narazie trzymam kciuki aby antybiotyk mi pomógł. Po zażyciu trzech jego dawek czuję się jakby nieco lepiej...


post signature

12 komentarzy:

  1. nie wiem, co to za ból, ale domyślam się, że ciężki do zniesienia.
    mam nadzieję, że antybiotyk pomoże.
    ps. a możesz karmić Fabianka przy ibupromie i antybiotyku?

    OdpowiedzUsuń
  2. Antybiotyk dostałam taki abym mogła go karmić. A leki przeciwbólowe biorę tylko do południa tak aby bliżej wieczora już móc mu dać cyca - on wtedy domaga się cyca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo zdrowka życzę

    OdpowiedzUsuń
  4. Spróbuj może coś takiego jak SINUS RINSE, mojemu mężowi pomogło, nie jest przyjemne ale miał duże problemy z zatokami... Sinus rinse uchroniło go od balonikowania... Nie łykaj już ibubromu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to faktycznie dobry pomysł... Na pewno poczytam sobie coś więcej na ten temat.

      Usuń
  5. mi nic nie pomagalo juz az odkrylam sudafed zatoki, niewiem czy w pl. mozna je dostac... od reki mi przeszlo...
    popytaj w aptekach...
    zdrowka:*
    ps.dziekuje za glosy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. sudafed jest dobry i chyba dosć bezpieczny, bo mi pozwolono wziąć w ciąży , kiedy w czasie gdy już mialam termin porodu rozłożyły mnie zatoki...z naturalnych sposobów, pomaga sól kamienna rozgrzana na patelni, potem w lnianą ściereczkę i na głowę; wąchanie posiekanego czosnku, inhalacje z Wicka ( taka miskę z rozpuszczonym Wickeim zostawaim póżneij na noc w sypialni, ale to jesli mam też zatkany nos) ....nie wiem na ile jest to miarodajny wynik, ale ja robilam usg zatok, koszt niewelki a wykrywa gdzie sa zmiany i jak duże....zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń