czwartek, 3 stycznia 2013

Grypa atakuje i Fabiankowe umiejetności

 Czy choróbska nie odpuszczą już mojej rodzinie? Goszczą w naszym domu już jakieś 3 tygodnie. Przez cały ten czas jestem uwięziona z którymś z dzieciaków w domu i moje wyjścia na zewnątrz ograniczają się do wizyt u pediatry lub szybkiego wypadu do sklepu po zakupy. Czuję się już zmęczona i zdołowana... Pomijam już aspekt finansowy wizyt w aptece kilka razy w tygodniu :|
Dzisiaj w nocy Emilka miała prawie 41⁰C gorączki. Na szczęście Nurofen i zimne okłady po godzinie obniżyły ją do 39 z kawałkiem. Winę zrzuciłam na grypę, która w Sylwestra dopadła P. Rano jednak postanowiłam to skonsultować z pediatrą i upewnić się czy na pewno nie dzieje się nic z złego z chorym uchem. Na szczęście lekarz potwierdził, że wszystko jest dobrze - osłuchowo bez zmian, gardło czyste, uszko wygląda też już dobrze... P. czuje się już lepiej i ma jedynie stan podgorączkowy. Grypa przeszła na Emilkę. Mam nadzieję, że na tym zakończy wędrowanie i mi oraz Fabiankowi już odpuści. Ciekawe kto by się mną zajął gdyby mnie zmogła choroba?

 Fabian zrobił się strasznie zazdrosny o Emilkę. Gdy tylko wezmę ją na kolana to zaraz ją spycha, piszczy i próbuje wejść mi na ręce. Próby wzięcia na kolana ich obojga wyglądają tak samo - Fabian spycha Emilkę. Mam nadzieję, że wkrótce mu to przejdzie... Nowością u Fabianka jest również lepsze komunikowanie swoich potrzeb. Gdy tylko coś chce to przychodzi do mnie, bierze mnie za rękę i prowadzi tam gdzie dana rzecz się znajduje. Odejść z tego miejsca można dopiero wtedy gdy dostanie to czego chce ;) Synek stał się także fanem mycia rączek - kilka razy dziennie bierze mnie za rękę i prowadzi pod drzwi łazienki, wpuszczony do środka stawia sobie krzesełko przy umywalce, wchodzi na nie i wkłada rączki do umywalki czekając aż puszczę mu wodę :) Reaguje również gdy poproszę go o wyrzucenie czegoś do śmieci - grzecznie maszeruje z powierzonym mu papierkiem pod szafkę ze śmietnikiem i jeżeli jest zamknięta na blokadę to woła aby przyjść i mu ją otworzyć :)


post signature

22 komentarze:

  1. Kiedy te choróbska Was opuszczą? Może trzeba się odizolować z Fabiankiem? Nie mam pomysłu niestety.

    Fajnie, że Fabianek taki czyścioszek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak się odizolować? Przecież ktoś (czytaj ja) musi dbać o moich chorych ludzików ;)

      Usuń
  2. mycie rączek i my lubimy, te nasze dzieciaczki stają się coraz bardziej rozumne :)
    Emilka również prowadzi za rączkę, gdy czegoś chce, woła i pokazuje pod meble gdy wpadnie jej zabawka.
    w naszym przypadku zazdrość nie mija, E piszczy ze złością, gdy mąż mnie przytula... staramy się nie reagować.
    zdrowiejcie szybko!
    w Waszym przypadku przydałyby się mrozy, by zabiły wszystkie zarazki.
    ps. dlatego mam obawy przed posłaniem dziecka do przedszkola, będzie ciągła choroba w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że przynajmniej w szkole dzieciaki nie będą tyle chorować bo może nabiorą odporności ;)

      Usuń
  3. Jesze raz życzę dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, to Was choróbska nie opuszczają!
    Mam nadzieję, że wirusy wreszcie dadzą Wam spokój.
    Dużo zdrowia dla Was wszystkich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Też mam taką nadzieję...

      Usuń
  5. Ale Was długo trzyma :( zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy tylko uda nam się zwalczyć jedno choróbsko to pojawia się następne - jakiś koszmar po prostu :|

      Usuń
  6. a może jakaś, choć krótkotrwała zmiana klimatu, jak już wyzdrowiejecie?albo jeżówka?moim zdaniem musicie postawić na wzmacnianie odporności...no ale rzecz jasna łatwo się radzi....u nas też antybiotyk, bo siusiak się rozchorował:(i od czego to???????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy próbować z sokiem z czarnego bzu - podobno jest świetny...

      Usuń
  7. Właśnie za to nie znoszę zimy, że dzieci wciąż chorują... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie znoszę zimy. Nie mogę już doczekać się wiosny...

      Usuń
  8. Niech te choroby już was opuszczą.
    A Fabiankowi pewnie przejdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce zrozumie iż mama jest nie tylko jego ale także Emilki :)

      Usuń
  9. Zdrowka wam życze!
    Mayslałaś moze wspomoc wasza odpornosc??? my pijemy cala rodzinka tran i naprawde jest lepiej, Majce idą 3 trojki na ktore zawsze miala katar a teraz dzieki Bogu nic nie ma...!
    Mai tran jest juz od 6 miesiaca zycia nazywa sie Mollers baby - tran norweski, jest pyszny cytrynowy! my tez mamy norweski tylko dla wielkoludów, jak wam przejdzie moze sprobujcie, zawsze warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mila pije tran i zjada witaminki, ja łykam witaminy i kwasy omega...Chyba faktycznie zacznę podawać tran także Fabiankowi.

      Usuń
  10. Oj to bardzo Wam współczuję tych choróbsk wstrętnych, domyślam się jakie to uciążliwe i męczące:/
    Dużo, ba! mnóstwo zdrówka dla Was:***

    OdpowiedzUsuń