poniedziałek, 11 marca 2013

Mama niepracująca

 Jestem mamą niepracującą - oczywiście niepracującą zawodowo bo przecież w domu nie siedzę tylko ciągle "coś" robię ;) Zakupy, pranie, prasowanie, sprzątanie czy obiad nie robią się same. Emilka sama się z przedszkola też nie odbierze ;) Fabian też się sam sobą nie zajmie przez cały dzień :) Faktem jest jednak to, że pieniądze na życie zarabia P. Nie wypomina mi tego i mam pełny dostęp do konta. Jest mi jednak czasem źle z tym, że nie mam wkładu finansowego do naszego domowego budżetu. Im więcej czasu mija odkąd jestem w domu tym częściej zdarzają mi się takie momenty. Zresztą nie oszukujmy się - z jednej pensji coraz ciężej się żyje rodzinie 4-osobowej. Dlatego też postanowiłam rozejrzeć się za jakimś zajęciem pozwalającym mi dorobić kilka złotych miesięcznie. Chodzi oczywiście o zajęcie pozwalające mi w dalszym ciągu zajmować się Fabiankiem - nie chcemy go posyłać do żłobka a babcia pracuje i nie może go pilnować. Wymyśliłam więc, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pilnowanie jakiegoś dzidziusia przy jednoczesnym zajmowaniu się Fabisiem. Dzieci miałyby towarzystwo a ja robiłabym to co sprawia mi przyjemność :) No i wpadłoby kilka złotych do kieszeni co pozwoliłoby podreperować nasz budżet...

 Chodzi oczywiście o rozwiązanie tymczasowe bo za 1,5 roku będę szukać jakiejś pracy na normalną umowę. Fabianek wtedy pójdzie do przedszkola a Emilcia już do 5-latków więc w końcu będę mogła wyjść do ludzi ;) Już czasem brakuje mi takiego normalnego kontaktu z dorosłymi bez dzieci :) W końcu już od 2008 roku "siedzę" w domu. Marzy mi się oczywiście praca w zawodzie i robienie tego co mnie interesuje - laboratorium i analizy chemiczne produktów spożywczych to mój świat ;) Niestety ciężko o pracę w moim zawodzie :( No ale jeszcze półtora roku spędzę w domu więc może coś się zmieni przez ten czas ;) Narazie sytuacja na rynku pracy napawa mnie przerażeniem... Tym bardziej, że mieszkam w województwie o największej stopie bezrobocia w Polsce - województwie warmińsko-mazurskim :(

 Wracając do opieki nad dzieckiem - nadarzyła się okazja opieki nad małą dziewczynką w okresie wakacji - lipiec i sierpień. Mała skończy w lipcu 6 miesięcy. Wierzę, że dam sobie radę i zarówno ja jak i dzieciaki dogadamy się ze sobą ;) A jeżeli wszystko pójdzie dobrze to może  mała Ala zostanie u nas dłużej ;) Oby tylko nic się nie zmieniło bo do lipca jeszcze trochę ;)


Przypominam o moim candy książkowym


post signature

14 komentarzy:

  1. Jeszcze kilka dni temu byłam w identycznej sytuacji, także potrafię sobie wyobrazić co czujesz.
    Nie chciałabyś zatrudnić się w którymś z portali i zarabiać pisząc artykuły? Nie masz problemu z pisemnymi wypowiedziami, potrafisz przelewać myśli za pomocą klawiatury w sposób nieutrudniający komunikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy o tym nie myślałam - nawet nie wiedziałam, że są takie możliwości :) Przecież piszących mam jest całe mnóstwo i na pewno nie łatwo znaleźć zlecenia w takich portalach... :|

      Usuń
  2. Ja miałam możliwość zajmowaniem się dzieckiem o 3mies. młodszym od Wojtka, ale jednak stwierdziłam, że dwójką takich maluchów nie dam rady się zająć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabian będzie miał już prawie 2 lata a Ala pół roku więc powinno być dobrze :)

      Usuń
  3. Radę dasz sobie na pewno. Doświadczona z Ciebie mama, więc jak najbardziej nadajesz się do tego, a jak jeszcze przy okazji wpadnie troche grosza - to czemu nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Też mam taką nadzieję ;)

      Usuń
  4. czy to ta nasza Ala? :)
    fajny pomysł. też się nad tym zastanawiałam, ale z trójka dzieci nie dam sobie rady, a Emilki nie chcę dawać do przedszkola. tzn chcę, ale w wieku 5 lat, wtedy obie dziewczynki pójdą. jedna do 3 druga do 5 latków.
    chcę oszczędzić im tych dwóch lat dodatkowych chorób.
    choć czeka mnie batalia z mężem, który tego nie rozumie.
    powodzenia Aga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) My Milkę posłaliśmy bo ona się już zaczynała w domu nudzić. Poza tym pod koniec września miał się urodzić Fabianek więc było mi łatwiej się z nim zapoznawać gdy Milcia była w przedszkolu :)

      Usuń
  5. trzymam kciuki, ja tez bym się cieszyła z takiego zajęcia! a i kilka dodatkowych groszy by się przydało...

    OdpowiedzUsuń
  6. wierzę że dasz radę!!! pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń