czwartek, 19 lipca 2012

Ból gardła i leki na opryszczkę a także skrzywiona przegroda nosowa...

Od ponad tygodnia walczę z chrypką. Najpierw towarzyszył jej silny ból gardła i to taki, że jednego dnia mogłam mówić tylko szeptem. Próbowałam walczyć domowymi sposobami z tymi dolegliwościami - płukanie gardła szałwią, herbata z miodem i cytryną, sok z czarnej porzeczki i Tantum Verde... Ból ustał ale chrypka pozostała i to taka, że gdy chciałam podnieść głos na Emilkę to mówiłam ciszej niż normalnym tonem. Postanowiłam więc udać się do lekarza rodzinnego. Pani doktor obejrzała moje gardło i zapisała mi tabletki. Osłuchana oczywiście nie zostałam no bo i po co? Pełna nadziei udałam się jednak do apteki aby wykupić receptę. W aptece okazało się, że tabletek nie ma ale pani farmaceutka może je zamówić na następny dzień. Jak najbardziej zgodziłam się na taki układ :) Postanowiłam jednak zapłacić od razu za zamówiony lek. Gdy usłyszałam, że mam zapłacić za te tabletki ponad 70 zł to byłam w szoku. Poprosiłam panią aby sprawdziłam co to dokładnie są za tabletki bo trudno było mi uwierzyć aby lek na ból gardła czy chrypkę kosztował aż tyle. I co się okazało? Tabletki te wcale nie były na gardło tylko na opryszczkę! Zrezygnowałam oczywiście z wykupienia posiadanej recepty. Postanowiłam też zmienić lekarza rodzinnego, ponieważ straciłam zaufanie do dotychczasowej lekarki. Niestety zmiana lekarza nie jest wcale łatwa. Na szczęście po odwiedzeniu kilku przychodni udało mi się dokonać tego czynu i mam nowego lekarza. Byłam wczoraj na wizycie u nowej pani doktor. Obejrzała moje gardło, osłucha mnie i stwierdziła, że wszystko jest OK. Z powodu chrypki dostałam jednak skierowanie do laryngologa i nawet pofatygowała się do recepcji aby przynieść mi numer telefonu do poradni, w której są bardzo krótkie terminy czekania na wizytę. Dostałam też skierowanie na badanie krwi, ponieważ od porodu nie miałam robionych żadnych badań. Jestem więc jak narazie bardzo zadowolona ze zmiany jakiej dokonałam. Mam nadzieję, że tak już pozostanie :)
Udało mi się wczoraj dostać na wizytę do laryngologa. Zbadał moje uszy, nos, gardło i zapisał leki na zapalenie krtani zalecając oszczędzanie głosu przez najbliższe dni ;) Dowiedziałam się też, że mam skrzywioną przegrodę nosową (podejrzewałam to od dawna) i jeżeli chcę to może dać mi skierowanie na jej operacyjne prostowanie. Terminy są jednak dość długie, ponieważ na taki zabieg czeka się około 2 lat. Pomimo to poprosiłam o skierowanie. Jutro planuję jechać do szpitala aby zapisać się w kolejkę czekających na operację i zobaczymy na kiedy wyznaczą mi datę :) Nie spieszy mi się do tego i mogę spokojnie czekać nawet 2 lata. Prawie całe życie funkcjonuję ze skrzywioną przegrodą nosową więc jeszcze parę lat nie zrobi różnicy ;) Chcę się jednak poddać operacji, ponieważ liczę na zlikwidowanie kilku dolegliwości związanych ze skrzywioną przegrodą:
- częste bóle głowy zaczynające się od zatok
- utrudnione oddychanie przez nos 
- częste uczucie opuchnięcia wnętrza nosa utrudniające oddychanie
Zobaczymy jak to będzie :)

8 komentarzy:

  1. Ci niektórzy lekarze są niesamowici po prostu, az ręce opadają:/
    Dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby ten lekarz okazał się właściwą osobą na właściwym miejscu! Szok co oni wyprawiają, w sumie bez dokładnego badania przepisuje lek za 70zł??!! Masakra!Myśli może że ktoś śpi na kasie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze jednak to, że nie cierpię na opryszczkę więc lek ten mi w ogóle nie był potrzebny :)

      Usuń
  3. Aj z tymi lekarzami ręce opadają! Mój męnż też miał skrzywioną przegrodę i robił zabieg kilka lat temu. Po zabiegu bolała go głowa i wyglądał jakby mu czołg po nosie przejechał ale teraz już jest dobrze i może oddychać przez nos i nie ma tak często kataru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mi też pomoże zabieg :)

      Usuń
  4. Rzeczywiście, jak się czyta o takich lekarzach, to aż się człowiekowi odechciewa ich odwiedzać...
    Jeśli natomiast chodzi o problemy z gardłem to mi zawsze pomaga Tonimer. Jest świetnym nawilżaczem, który niweluje chrypkę i pozwala na swobodną mowę, a do tego istotnie zmniejsza obrzęk gardła i uczucie drapania i kłucia. Spróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co jest z tymi zatokami nie tak, że one często są nie takie, jak powinny... Masa ludzi na nie narzeka. Trzeba by pewnie wybrać się na zabieg, żeby wszystko działało bez zarzutów. A podczas grypy to już współczuję wszystkim...

    OdpowiedzUsuń