sobota, 24 maja 2014

Emilka + ospa wietrzna

 Emilka miała dzisiaj bardzo udane przedpołudnie - spotkała się z dziećmi z przedszkola na urodzinkach jednego z przedszkolaków :) Zabawa była świetna i humorki wszystkim dopisywały :)

 Po powrocie do domku samopoczucie Mili zaczęło się pogarszać - pojawił się ból oczek i gorączka a na ciele zaczęły się ni z tego ni z owego pojawiać malutkie pęcherzyki. W ciągu godziny było ich już około 10!
 Moje podejrzenia zostały potwierdzone przez pediatrę - ospa wietrzna. Dostałyśmy syropek, mleczko na pęcherzyki oraz zakaz wychodzenia z domku przez 9 dni ... Najgorsze jest to, że zapowiada się dużo cięższe starcie z chorobą niż w przypadku Fabianka. Emilka ma już na ciele ponad 20 pęcherzyków, skarży się na swędzenie a pęcherzyki pojawiają się nawet na jej ustach, podniebieniu i opuszkach palców :( Na twarzy ma już 5 zmian (w tym jedną na czubku nosa)... Aż boję się co będzie jutro i pojutrze... :(

Fabiego nie wysypywało aż w takim tempie, nie swędziały go pęcherze i przede wszystkim pęcherze pojawiały się tylko na brzuchu, plecach, szyi, nogach i ramionach (1 pęcherz we włosach i może ze 2 na twarzy).
 Jednak ospa wietrzna zamierza zostać u nas na dłużej... I to teraz gdy Fabian zaczął wychodzić na dwór. A ja naiwna już cieszyłam się na spacer w lesie albo nad jeziorkiem. Od poniedziałku idę znowu na L4 i dotrzymuję towarzystwa Emilce. Nasłucham się troszkę od tej mojej panikary w najbliższych dniach ;)
Image and video hosting by TinyPic

9 komentarzy:

  1. czyli Emilka zaraziła wszystkie dzieciaczki w grupie :( a jak fabianek był chory to Emilka nie wynosiła wirusa z domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie Aga, a myślałaś, by poinformować rodziców tych dzieci, że Emilka dostała ospy?
      chyba wolałabym wiedzieć, by reagować na jakieś symptomy.
      bo tak jak u Fabianka przez parę dni sama gorączka się utrzymywała bez krostek.

      Usuń
    2. Wszyscy są poinformowani. Mówiłam na urodzinach, że Fabian jest chory i cały czas czekam na to czy Emilka zachoruje czy też nie... Zresztą jak już Fabian był chory to mówiłam o tym w przedszkolu zarówno Pani prowadzącej zajęcia popołudniowe (na które chodzi Fabi) jak i w grupie Emilki.
      Co do zarażania to wydaje mi się, że wirus rozsiewa się nawet wtedy gdy się jeszcze nie ujawni.

      Usuń
  2. to jednak sprawdza się opinia, że im starsze dziecko, tym gorzej znosi.
    ponoć po ospie odporność dziecka jest bardzo obniżona jeszcze do miesiąca ;/
    ale przynajmniej będziecie mieli to za sobą i spokojne wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - i rozwiązał się mój dylemat na temat szczepienia przeciw ospie. Chciałam to zrobić latem ale cały czas się wahałam...

      Usuń
  3. Pamiętam jak ja bylam chora na ospe w wieku 6lat...czyli ponad 20lat temu..masakrycznie swedzialo, ale sporą ulgę przyniósł oksykort! Nie wiem czy to jeszcze istnieje, ale pomagał bardziej niz to biale cos..zdrówka dla dzieciakow!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ospę podobno 2 razy - po raz pierwszy gdy byłam niemowlakiem a po raz drugi w szkole średniej. To drugie zachorowanie ograniczyło się do kilku nieuciążliwych zmian na skórze...
      Dzięki :)

      Usuń
  4. Nigdy nie przechodziłam ospy ale w zeszłym roku miała półpaśca ( podobno bez ospy to niemożliwe, bo to ten sam wirus).

    Oby Emilka szybko wyzdrowiała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszam się, że skoro jest tak intensywnie to może chociaż szybko się skończy :|

      Usuń