wtorek, 25 września 2012

Co nowego u nas

Emilka przyzwyczaiła się już do przedszkola. Poranki są więc zazwyczaj bez płaczu i jęków. Zdarza jej się oczywiście jeszcze czasem rano wstać z nastawieniem "ja nie chcę do przedszkola, chcę zostać z mamą w domu". Jest tak jednak tylko wtedy gdy Emilka późno zaśnie i się nie wyśpi. Taki ranek miałyśmy właśnie dzisiaj po tym gdy Milcia położona do łóżka o 20:30 zasnęła dopiero przed 22:00... W zeszłym tygodniu taki poranek też zdarzył się raz. Marudzenie raz w tygodniu jestem jednak w stanie znieść ;) W czwartek czeka nas w przedszkolu festyn "Pożegnanie lata". To nasz pierwszy festyn Emilki jako przedszkolaka więc jestem ciekawa jak to będzie :)
Fabianek dalej walczy z zębami. Najbardziej dokucza mu w dalszym ciągu górna czwórka z prawej strony. Z lewej strony jednak dziąsła też są spuchnięte... Jak to przy ząbkowaniu znowu przyplątał się katar. Najważniejsze jednak, że zniknął poranny kaszel który towarzyszył Fabiankowi prawie od urodzenia. Nie pisałam o tym wcześniej bo bałam się, że to tylko chwilowe. Kaszlu nie ma już jednak od miesiąca więc wydaje mi się, że to już za nami :)

Zainspirowani wpisem u agnieszki o jesiennych obrazkach wybraliśmy się dzisiaj całą rodzinką na spacer do parku w poszukiwaniu skarbów jesieni :) Mam jutro w planach tworzyć z Emilką obrazki z listków, piórek itp. które dzisiaj znalazłyśmy na spacerze :) Jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie :) Część skarbów Milka zaniesie do przedszkola do kącika przyrodniczego :)

 Muszę się pochwalić, że dzisiaj w końcu zrobiłam to co powinnam była zrobić 4 lata temu - złożyłam dokumenty o wymianę prawa jazdy z powodu zmiany adresu zameldowania i zmiany nazwiska :) Jestem z siebie okropnie dumna, że w końcu wybrałam się do urzędu i załatwiłam tą sprawę ;) Wzięłam się też w końcu za kompletowanie dla dzieciaków ubranek na jesień. Na szczęście brakuje mi dla nich tylko spodni do biegania po domu. Mimo to i tak wpadłam w szał poszukiwań na Allegro ciekawych aukcji :)

Przypominam o moim candy :)

post signature

niedziela, 23 września 2012

Candy

 Wrzesień jest dla mojej rodziny miesiącem, w którym bardzo dużo się dzieje. Jest to najbardziej obfity w przeróżne okazje miesiąc w ciągu całego roku :) Co moja rodzinka świętuje w tym miesiącu? 
- Naszą 4 rocznicę ślubu cywilnego i 3 rocznicę ślubu kościelnego
- 1 urodziny Fabianka
- Emilka skończyła 3,5 roku
- 4 rocznica przeprowadzki do własnego mieszkania
- A poza tym: urodziny mojego chrześniaka, urodziny mojej teściowej, rocznica ślubu moich teściów :)
Zbliża się też 7 rocznica mojej znajomości z P. - 16.10. Dlatego też postanowiłam zrewanżować się za liczne rozdawajki i zabawy, w których mogłam wziąć udział na Waszych blogach. Organizuję zatem pierwsze candy na moim blogu, które będzie trwało właśnie do 16 października :) Niestety nie mam talentu jeżeli chodzi o szycie, malowanie, dekupaż czy inne umiejętności, którymi może się pochwalić wiele z Was. Nie interesuję się też za bardzo kosmetykami - mam kilka na krzyż, które kupiłam przy okazji większych imprez na które trzeba było się upiększyć oraz kilka które otrzymałam w prezencie. Czym więc mogłabym się z Wami podzielić? Postanowiłam sprezentować to co lubię najbardziej - książki :) Mam nadzieję, że znajdą się chętni na którąś z nich. Książki pochodzą z mojej biblioteczki a co za tym idzie były przeze mnie przeczytane. Nie są jednak zniszczone  i ich stan oceniam na idealny. Mam więc nadzieję, że nie będzie Wam to przeszkadzało...


Candy trwa od dzisiaj do 16.10.2012 roku do godziny 23:59. 
Maszynami losującymi będą Fabianek i Emilka. Losowanie odbędzie się najpóźniej 3 dni po zakończeniu candy. Aby wziąć w nim udział wystarczy wyrazić taką chęć w komentarzu pod postem podając tytuł książki którą chcielibyście otrzymać - można zgłosić chęć zdobycia każdej z książek. Należy podać również swój adres mailowy :) Wygraną książkę wysyłam tylko i wyłącznie na adres na terenie Polski!

Będzie mi miło jeżeli dodacie mój blog do obserwowanych. Nie jest to jednak warunek konieczny do wzięcia udziału w rozdawajce - zróbcie to tylko jeżeli podoba się Wam u mnie i będziecie do mnie zaglądać :) Zachęcam również do umieszczenia informacji o candy na swoim blogu :)

Do każdej książki postaram się dorzucić coś słodkiego :) A oto wspominane ksiażki:
1. "Zwyczajny facet" M. Kalicińska - Czasem kopnięcie losu przynosi nam wyzwolenie... Pozbawiony pracy Wiesiek dowiaduje się od swego kumpla, że jest dobra praca, ale daleko poza domem. Przyjmuje ją z wątpliwościami i nadzieją, zresztą skorzystałby z każdej szansy, byle przerwać poniżający stan pałętania się po domu, bycia utrzymankiem własnej żony. Silne i prawdziwe męskie przyjaźnie pozwalają mu z humorem i dystansem przeżywać życiowe porażki i uwierzyć, że trzeba iść naprzód i poszukiwać sensu życia, nawet gdy wszystko jest przeciw i ma się ponad pięćdziesiąt lat. Los bywa szczodry... W jesiennych barwach Mazur oraz w zimowym krajobrazie Finlandii Wiesiek odnajduje nieznane mu dotąd znaczenie miłości - dojrzałej i mądrej - i kobietę, której tak długo szukał.
 2. "Droga do Różan" B. Ziembicka - Wszystkie chcemy kochać i być kochane. Ta historia, która zaczyna się w latach dwudziestych, a kończy współcześnie, jest właśnie o tym. O mężczyznach, którzy pozwalają się kochać, i o tych, którzy nas kochają. O miłości, zdradzie, samotności. O przyjaźni i wspólnym piciu herbaty z cynamonem. O ogrodach, tajemnicach krakowskich zaułków i gotowaniu. O nas, bo każda z nas ma swoje Różany.
 3. " Jedz Módl się Kochaj" E. Gilbert - Elizabeth Gilbert przed trzydziestką miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna kobieta: męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była ani szczęśliwa, ani spełniona. Przeżyła rozwód, ciężką depresję i nieszczęśliwą miłość. A potem zaczęła szukać siebie na nowo.
 4. "I Ty możesz być super tatą" D. Zawadzka - Książka adresowana jest do ojców, przyszłych i tych, którzy maja już dzieci, ale jeszcze niepewnie czują się w swej roli. Pokazuje jak ważna jest i jak wdzięczna może być rola ojca. Autorka pomaga zrozumieć, co zmienia się w rodzinie w momencie pojawienia się dziecka, jak zmieniają się relacje z partnerką. Podpowiada jak zrozumieć potrzeby dziecka, partnerki, jak przetrwać pierwsze rodzinne burze. W książce czytelnik znajdzie szereg konkretnych wskazówek (zadania do wykonania) jak budować zaufanie we wzajemnych relacjach z dziećmi, zaspokajać ich potrzeby. Dowie się jak bawić się z dziećmi, żeby czas spędzony z nimi był wartościowym, twórczym i radosnym przeżyciem. Lektura obowiązkowa dla wszystkich ojców.

Zapraszam!


post signature

piątek, 21 września 2012

Zdjęcia z komórki i zaproszenie

Oto kilka zdjęć z minionego tygodnia :) Pierwsze fotki to oczywiście wyprawa do kina i na lody :) Kolejne zdjęcie jest z wizyty w szpitalu a dwa ostatnie z przedszkola :)

Na koniec pochwalę się jeszcze zaproszeniami, które stworzyłam na roczek Fabianka :)

post signature

środa, 19 września 2012

Powrót do wirtualnrgo świata

W końcu mam ponownie dostęp do internetu! Od poniedziałku jesteśmy w trakcie "remontu" dużego pokoju. Nowe meble już stoją z przepakowanymi rzeczami a stare szafki wywiezione. W trakcie przepakowywania zrobiony został przegląd za małych ubrań i rzeczy bezużytecznych, które tylko niepotrzebnie zajmują miejsce . Dzisiaj udało się w końcu podłączyć telewizor i komputer chociaż walczymy jeszcze z listwami ukrywającymi kable... Od jutra zaczynam walkę z odkurzaniem, praniem, myciem i szorowaniem czyli z generalnymi porządkami :)
 A teraz najważniejsze czyli informacje o Fabianku. Noc po upadku minęła nam dobrze - Fabian wstał wyspany i radosny. Ja oczywiście mniej wyspana bo kontrolowałam w nocy co się dzieje z moim synkiem... USG w poniedziałek udało się wykonać bez większych kolejek i nawet do chirurga byliśmy przyjęci poza kolejką (a kolejka była ogromniasta). Najważniejsze jednak, że badania nie wykazały nic niepokojącego - wszystko jest w normie :) Uspokoiło mnie to bardzo :)
 Dzisiaj byłam u Milki w przedszkolu na zebraniu i zaliczyłam stłuczkę. Nie wiem jak to zrobiłam, że wjechałam w bok innego auta - była to ewidentnie moja wina. Nigdy nie zdarzyło mi się takie rozkojarzenie za kółkiem a jeżdżę już autem 10 lat :| A w czyje auto wjechałam? W samochód mamy Kostka - ulubionego kolegi Emilci z przedszkola... Na szczęście auta się nie wgniotły. Zdarł się tylko lakier na błotnikach... Zniżki jednak szlag trafił :( Po tej stłuczce doszłam jednak do wniosku, że muszę w końcu zmienić prawo jazdy na nowe bo jeżdżę jeszcze na panieńskie nazwisko i adres moich rodziców...
Co jednak było dzisiaj na zebraniu w przedszkolu? Na samym początku pani logopeda przekazała nam zbiór informacji odnośnie rozwoju mowy u dzieci. Dowiedzieliśmy się też jak wygląda dzień spędzany w przedszkolu przez nasze dzieciaki. Poinformowano nas również, że w czwartki dzieci mają rytmikę, raz w miesiącu jest spotkanie z Panią Muzyką (występy z filharmonii) a także raz w miesiącu występy teatrzyku kukiełkowego. Od dzisiaj Kasztanki zaczęły też wychodzić na spacery. Poza tym na zebraniu ustaliliśmy kwotę wyprawki wpłacanej na przybory przedszkolne raz na semestr (50 zł). Zostało też wybranych troje rodziców do rady rodziców - w tym ja :) Ciekawa jestem co z tego wyniknie ;)
post signature

niedziela, 16 września 2012

Upadek

Dopiero co napisałam, że Fabian lubi biegać po kanapie i ciężko go upilnować bo ma coraz więcej niebezpiecznych pomysłów. No i stało się. Biegał po kanapie a ja nie zdążyłam podbiec i go z niej zdjąć gdy spadł wprost na kaloryfer uderzając się w tył głowy. Nabił sobie tak wielkiego guza z krwią pod skórą, że zdecydowałam się pojechać z nim na pogotowie. Na chirurga czekałam ponad godzinę. Fabian nie dał się dobrze zbadać i lekarz stwierdził, że najbezpieczniej byłoby go zostawić w szpitalu na 48 godzin na obserwację. Po dłuższej rozmowie doszedł jednak do wniosku, że mamy blisko do szpitala i możemy się umówić tak, że gdy tylko coś niepokojącego zacznie się dziać to natychmiast przyjadę do szpitala. Nie można bowiem bagatelizować takiego upadku u małego dziecka. Na szczęście Fabian uderzył się w tył głowy gdzie kości są dość twarde, ma regularne źrenice, nie stracił przytomności i zachowuje się normalnie. Zaniepokoić mnie ma utrata przytomności, wymioty, szary kolor skóry czy też niespokojny sen. Jutro rano mam się zgłosić z Fabianem na USG głowy wykonane przez ciemiączko, które jest jeszcze dość duże a wiec takie badanie będzie łatwo wykonać. Z wynikiem mam się udać na kontrolę do poradni chirurgicznej. Jak dobrze, ze nie uderzył się w ciemiączko o ten stary żeliwny kaloryfer bo pewnie byłoby dużo groźniej... :|

post signature

Babskie popołudnie i zbliżajacy się roczek

Wczoraj z Emilką urządziłyśmy sobie babskie popołudnie :) Na 12:15 wybrałyśmy się do kina na "Dzwoneczek i sekret magiczne skrzydeł". Bajka bardzo się nam podobała i nawet przez minutę czas się nam nie dłużył :) Po kinie pojechałyśmy sobie na frytki i na lody. Wróciłyśmy do domu bardzo zadowolone ze wspólnej wyprawy - mogłyśmy sobie spokojnie porozmawiać i pobyć tylko we dwie chociaż przez kilka godzin. Milcia poopowiadała mi trochę o przedszkolu... :) Fabianek też się nie nudził - był z tatusiem na spacerku, zaliczył drzemkę i zjadł obiadek. Gdy wróciłyśmy z Emilką do domku przywitał nas radosnym uśmiechem :)
Od wczoraj zaczął się mojemu mężowi urlop tacierzyński - do końca września będzie z nami w domku aby integrować się z Fabiankiem :) Emilka nie będzie więc musiała przez 2 najbliższe tygodnie chodzić do przedszkola na 6:30. Będziemy ją wozić na 7:30-8:00 bez presji tego, że P. spóźni się do pracy :) Strasznie się cieszę na te 2 tygodnie spędzone wspólnie w domku - to prawie jak drugi urlop :) Jutro powinniśmy mieć zamontowane meble w dużym pokoju więc tatuś będzie z synkiem integrował się na spacerku a ja będę mogła w spokoju przepakować szafy i posprzątać mieszkanie. Zrobię od razu przegląd ubrań i popakuję te za małe oraz te na letnie upały :) Później będzie można się troszkę po relaksować i porobić coś wspólnie a pod koniec następnego tygodnia trzeba będzie zacząć przygotowywać się do imprezy z okazji pierwszych urodzin Fabianka :) Na szczęście nie będę musiała robić tego sama bo przyjedzie moja mama aby pomóc mi w przygotowywaniu jedzonka na imprezę. Zaproszenia oczywiście muszę wysłać już w tym tygodniu ;)
Fabian ma ostatnio manię odpinania pampersa - potrafi to zrobić nawet przez ubranie. Przed chwilą też to zrobił - a po czym się zorientowaliśmy tym razem? Po zgubionej zawartości w którą udało się nam wdepnąć... :| Drugim ulubionym zajęciem synka jest wrzucanie różnych przedmiotów do toalety. Wylądowały już tam buty, kapcie i niezliczone zabawki. Na szczęście udało nam się przeszkodzić w kilkukrotnych próbach utopienia pilota od telewizora... Trzecią rozrywką Fabiana jest uporczywe otwieranie szafki w kuchni i wyciąganie surowych ziemniaków oraz próba ich konsumpcji. Gdy uda mu się ugryźć takiego ziemniaka to ten mu oczywiście nie smakuje - zostaje wypluty i odłożony do wiaderka. Na tym próba się nie kończy - musi bowiem sprawdzić czy kolejne ziemniaki nie będą  przypadkiem lepiej smakować. Następną czynnością jest bieganie po kanapie a czasem nawet po poduszkach poprzewracanych na kanapie - czynność ta przyprawia mnie o zawał serca. Fabian straszy mnie jeszcze wchodzeniem na dziecięce krzesełko i stawaniem na nim aby szarpać za jego oparcie. Ciekawa jestem kiedy w końcu nie zdążę zareagować i zdjąć go z niego i wyląduje nosem na podłodze razem z krzesłem... :|

post signature

piątek, 14 września 2012

Zdjęcia z komórki

Oto kilka zdjęć, które nazbierały się na moim telefonie w ostatnim czasie :)

 Trafiłam ostatnio na blog, który ma być zbiorem wszystkich blogów o tematyce związanej z dziećmi. Można tam dodać swój blog :) Myślę, że to ciekawy pomysł i warto zajrzeć na tą stronę http://kinderkowo.blogspot.com/.

 post signature