piątek, 18 września 2015

Zmiana

 Ostatnio dużo się u nas dzieje. Fabi zaliczył pierwsze chorowanie zakończone antybiotykiem, Emilka przyzwyczajała się do szkoły a ja walczę nadal z ogarnięciem obowiązków domowych i pracy... Tak - od czwartku zaczęłam pracę ;) Wprawdzie jest to zajęcie tylko na umowę o dzieło ale... od czegoś trzeba zacząć ;)

 Miniony tydzień nie był dla mnie łatwy - szkolenie, przekonywanie Mili iż świetlica jest super, zebranie w przedszkolu, zebranie w szkole, pierwsze dni w pracy ;) Do tego oczywiście zaprowadzanie Fabiego do przedszkola i Milki do szkoły oraz ich odbieranie a 2 razy w tygodniu zajęcia hip hopu Emilki - wszystko to sprawiło, że w tym tygodniu wychodziłam z domu o 7 rano a wracałam o 19... Wymęczona jestem zatem okrutnie a w domu mam sporo zaległości. Na szczęście już weekend więc mam nadzieję, że wszystko nadgonię a może nawet trochę odpocznę ;) Jak na złość P. ma w pracy gorący okres i niestety wszystkie obowiązki domowo-dziecięce spadły na mnie... Mam nadzieję, że następny tydzień będzie lżejszy ;) Dużym plusem jest to, że poprawię swoją kondycję - wszędzie chodzę na piechotę zatem dziennie przemierzam kilka ładnych kilometrów ;)

 Liczę na to, że uda mi się wkrótce jakoś lepiej zorganizować i znaleźć czas na nadrobienie zaległości blogowych ;) I pomyśleć, że w ostatnim poście narzekałam na brak czasu - nie wiedziałam, że czeka mnie jeszcze większe zamieszanie i skrócenie doby :)
Image and video hosting by TinyPic

4 komentarze:

  1. Oj współczuję, wiem co to praca zawodowa przy wychowywaniu dzieci i przyznam, że nie daję rady. Teraz też w pracy

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pracą świetnie wieści. Na pewno szybko wszystko to sobie poukładacie.

    OdpowiedzUsuń
  3. taaa nie ma to jak obowiązki domowe, szkolne, praca i jeszcze szkolenia ... ciężko wszystko ogarnąć ... niestety ... ALE KTO JAK NIE MY ;-)
    Damy radę!!

    OdpowiedzUsuń